Pięciosetowy thriller i sensacyjna końcówka w Zawierciu! Porażka Resovii

Siatkówka

Asseco Resovia - jak zwykle jeden z głównych kandydatów do medali PlusLigi - znów ruszyła do nowego sezonu mocno przebudowana. Na Podkarpacie przeniósł się m.in. Mateusz Mika. W Zawierciu grał dobrze, momentami bardzo dobrze, ale to gospodarze cieszyli się z sensacyjnego zwycięstwa. W tie-breaku Aluron odrobił sześć punktów straty, wygrał seta 15:13, a cały mecz 3:2!

Dwóch mistrzów świata i kilka nowych gwiazd ma w tym sezonie poprowadzić Asseco Resovię do medalu PlusLigi. Plany na Podkarpaciu są tradycyjnie wielkie, jednak jak wyjdzie ich realizacja? Zespół Andrzeja Kowala sezon rozpoczął od ciężkiego wyjazdu do Zawiercia.
 
Świetnie dysponowany Aluron Virtu postawił ciężkie warunki faworytom. Gospodarze dwukrotnie prowadzili w setach, wykorzystując liczne błędy Resovii w końcówkach. W kluczowych momentach fatalnie pudłowali między innymi Jakub Jarosz czy Thibault Rossard.
 
Dobra gra Resovii zbiegła się dopiero ze wzrostem skuteczności w ofensywie Davida Smitha. Reprezentant USA zaczął trafiać ze środka, otwierając też pole manewru skrzydłom. Uaktywnił się Jarosz, a swoje trzy grosze dorzucał między innymi Mateusz Mika, który kilkukrotnie zaatakował po ostrym skosie w stylu, do jakiego przyzwyczaił nas na MŚ 2014. Momentami można się było nawet zastanawiać, czy to już jest ten moment, w który Mika zgłasza swój akces do reprezentacji Polski. 
 
Rzeszowianie ze stanu 1:2 w setach, doprowadzili do tie-breaka, w którym mieli dobić wyczerpany zespół gospodarzy. Aluron za uszy ciągnęli jeszcze aktywni Bartosz Gawryszewski i Marcin Waliński, jednak wszystko wskazywało na to, że to jednak Resovia sięgnie po zwycięstwo. Asseco prowadziło już 12:6. Wtedy na zagrywkę wszedł Kamil Semeniuk. Przyjmujący Warty rozpoczął istne bombardowanie bezradnych rzeszowian. Ustrzelił m.in. Mikę. Dzięki jego wspaniałej serii siedmiu punktów podopieczni Marka Lebedewa doprowadzili do remisu i ostatecznie wyszli na prowadzenie.
 
Odgryzł się jeszcze Mika, doprowadzając do stanu 13:13, jednak Warta wykorzystała piłkę meczową i sensacyjnie odwróciła losy tie-breaka. Bohaterem spotkania zdecydowanie został Semeniuk, który swoim atomowym serwisem rozbił przyjezdnych.
 
Aluron Virtu Warta Zawiercie - Asseco Resovia 3:2 (25:23, 23:25, 25:19, 21:25, 15:13)
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze