Zespół z Krosna rywalizował na wyjeździe z Polpharmą. Starogardzianie byli w tym meczu nie do zatrzymania - pokazali świetną skuteczność, a Miasto Szkła nie znalazło na to sposobu. Ostatecznie rywale, mimo dobrego występu Jabariego Hindsa i Jordana Loveridge’a, wygrali aż 105:77. - Widziałem, że będzie bardzo ciężko, bo mamy drobne problemy: zmieniliśmy rozgrywającego, wciąż gramy bez Williamsa, ale to nie usprawiedliwia naszego bardzo słabego występu. Nasza gra się nie kleiła, to Polpharma grała, a my staliśmy w miejscu - mówił zaraz po meczu trener Mariusz Niedbalski.

 

Wynik ekipy z Lublina można uznać jednak za większą niespodziankę. W starciu z Legią TBV Start grał bardzo dobrze przez 20 minut, ale później całkowicie zatrzymał się w ataku. W trzeciej kwarcie dominowała ekipa z Warszawy i ostatecznie zwyciężyła 81:67. - Zrobiliśmy wszystko, czego się nie robi, żeby mecz wygrać. Pierwszą kwartę zaczęliśmy trochę nerwowo, w drugiej złapaliśmy swój rytm, ale po przerwie stanęliśmy i kompletnie nie istnieliśmy, zarówno w ataku, jak i obronie. Trzeba się pozbierać, bo dzisiaj nie było żadnych pozytywów. Musimy na mecz w Krośnie poprawić wszystko, co dziś nie funkcjonowało - zaznaczał Marcin Dutkiewicz.

 

Miasto Szkła przed samym rozpoczęciem nowego sezonu Energa Basket Ligi miało małe problemy kadrowe. Johnathan Jordan doznał kontuzji, a nowy rozgrywający Jabarie Hinds trenował z zespołem przez niecały tydzień. W dodatku zespół musiał sobie radzić bez podstawowego środkowego - Tima Williamsa. Z meczu na mecz forma tej ekipy powinna jednak rosnąć. Warto obserwować rozwój takich zawodników jak Adrian Bogucki i Maciej Bojanowski oraz ofensywne popisy Charliego Westbrooka. Ważną postacią w tej ekipie będzie też Jordan Loveridge, a coraz więcej można spodziewać się po Filipie Pucie.

 

W Lublinie postawili na kontynuację. Do zespołu dołączyli Kacper Borowski, Earvin Morris i Devonte Upson, ale pozostali zawodnicy doskonale są już znani sympatykom TBV Startu. Liderem ponownie powinien być James Washington. Amerykanin to czołowy rozgrywający całej Energa Basket Ligi - to właśnie on może brać odpowiedzialność za wynik w kluczowych momentach i serwować idealne podania pod kosz Romanowi Szymańskiemu. Nieocenione doświadczenie dodaje Uros Mirković, a zawsze groźny z dystansu jest Marcin Dutkiewicz.

 

Początek meczu Miasto Szkła Krosno - TBV Start Lublin w niedzielę o godz. 12:40. Transmisja od 12:30 w Polsacie Sport.