Mistrz wagi lekkiej UFC stoi za wielkim skandalem, którym zakończyła się gala z numerkiem "229". Po zaatakowaniu obozu McGregora wokół oktagonu rozpętała się bijatyka, a szef organizacji Dana White zagroził odebraniem pasa Dagestańczykowi.
 
"The Eagle" ustosunkował się do potencjalnej kary i bierze pod uwagę nawet opuszczenie UFC. Niezależnie od finiszu walki z Irlandczykiem, poddanie McGregora to największy sukces w jego karierze sportowej.
 
Zamierza więc to wykorzystać i solidnie zarobić. Idzie więc sprawdzoną ścieżką - zamierza stoczyć walkę z Floydem Mayweatherem Jr! Podczas wizyty na gali bokserskiej WBSS w Jekaterynburgu nagrał wideo, stojąc obok swojego menedżera Aliego Abdelaziza.
 
"Zapraszam, Floyd! 50-0 kontra 27-0. Dwóch wojowników, którzy nigdy nie przegrali. W dżungli może być tylko jeden król i jestem nim ja. Floyd nie potrafił znokautować McGregora, a dla mnie to było bardzo proste. Zróbmy to!" - taką wiadomość ma dla legendy boksu Khabib.
 
 
41-letni "Money" swoją ostatnią walkę w ringu stoczył w 2015 roku. Zakończył karierę, jednak w sierpniu 2017 roku zdecydował się wrócić na starcie z McGregorem. Czy Dagestańczyk wytrzyma kolejną wojnę psychologiczną?