Marcin Lepa: Po meczu z Portugalią przystępujecie do starcia z Włochami, drużyną w kryzysie, która będzie chciała się w tym odbudować.

Wojciech Szczęsny: Reprezentacja Włoch, podobnie jak my, ostatnio nie osiąga wyników, których się od nich oczekuje. Czeka nas mecz dwóch zespołów, które wyczekują zwycięstwa i mam nadzieję, że to my wygramy.

Czy po meczu z Portugalią, kadra potrzebuje odbudowy mentalnej? Czy raczej w Lidze Narodów skupiamy się na budowaniu nowej drużyny?

Chcemy stworzyć coś nowego i pisać historię reprezentacji, ale w piłkę gramy, żeby wygrywać. Zależy nam, by do listopadowych meczów podejść w lepszych humorach.

Czy meczem z Włochami chcecie sobie zagwarantować pozostanie w najwyższej dywizji rozgrywek?

 

Z pewnością tak. Świetnie jest grać z drużynami jak Francja czy Niemcy. Nie chcemy grać z rywalami z niższej półki. Poza tym, nasza ambicja nie pozwala nam, by zająć ostatnie miejsce.

Trener rotuję bramkarzami w składzie. Odpowiada Ci taka sytuacja?

 

Wiadomo, że każdy z nas wolałby grać w każdym meczu, ale rozumiemy tę decyzję. Nie mam z tym żadnego problemu.