Gigantyczna sensacja w PlusLidze! Chemik Bydgoszcz ograł PGE Skrę Bełchatów

Siatkówka

W spotkaniu kończącym 1. kolejkę PlusLigi Chemik Bydgoszcz sensacyjnie pokonał PGE Skrę Bełchatów 3:2. Mistrzowie Polski spisali się poniżej oczekiwań i zasłużenie przegrali z czternastą drużyną poprzedniego sezonu.

Choć przed meczem mogło się wydawać, że mistrzowie Polski uporają się z gospodarzami w trzech setach, już premierowa odsłona pokazała, że podopieczni trenera Jakuba Bednaruka nie przejmowali się zbytnio tymi prognozami. Po początkowej przewadze bełchatowian (6:8), gospodarze odrobili straty (11:11), a w dalszej części seta trzymali kontakt punktowy z rywalami (16:17, 19:20, 21:22). W końcówce o porażce Chemika, mimo dobrej gry w obronie i w bloku, zadecydowały problemy ze skończeniem akcji i błędy własne. W ostatniej akcji goście zablokowali Bartosza Filipaka (21:25).

 

Na początku drugiej partii również przewagę mieli bełchatowianie, gdy w dwóch kolejnych akcjach zablokowali Bartłomieja Lipińskiego (6:9). Z czasem gospodarze zaczęli poczynać sobie coraz śmielej, dostrzegając, że siatkarze z Bełchatowa nie są w najlepszej dyspozycji. Od stanu 13:13 zaczęli budować przewagę (16:13, 20:15), a rywale nie mieli po prostu argumentów. Jedynie Mariusz Wlazły grał na dobrym poziomie, jego koledzy spisywali się poniżej oczekiwań. Wynik do końca był sprawą otwartą, a ustalił go serwisem w siatkę Karol Kłos (25:23).

 

W secie numer trzy, po wyrównanym początku, przewagę zaczęli budować gospodarze (12:9, 16:12 – po asie serwisowym Nikoli Kovacevicia). W końcówce mistrzowie Polski znów nie byli w stanie wiele zdziałać. Atak Kłosa w siatkę dał Chemikowi piłkę setową (24:18), i choć środkowy PGE Skry zrehabilitował się pewnym atakiem w następnej akcji, w kolejnej Filipak zamknął seta skutecznym atakiem (25:19). 

 

Czwartą partię lepiej zaczęli goście (1:4), ale bydgoszczanie szybko odrobili straty (6:6), a potem uzyskali prowadzenie (10:9), które powiększali w kolejnych akcjach (16:12). Bełchatowianie nie rezygnowali, wygrali trzy piłki z rzędu (18:17), a później odrobili straty (20:20). Końcówka miała niezwykle zacięty przebieg. Najpierw w aut zaatakował Wlazły, ale Kovacevic dotknął w tej akcji siatki (23:22), po chwili atak ze środka dał ekipie z Bydgoszczy piłkę meczową (24:22), ale goście doprowadzili do rywalizacji na przewagi, gdy Maksim Marozau zaatakował w siatkę. Gospodarze mieli kolejne piłki meczowa, ale wojnę nerwów wygrali jednak przyjezdni. W decydujących akcjach błysnął rezerwowy Piotr Orczyk (27:29).

 

Zwycięzcę meczu miał więc wyłonić tie-break. Lepiej rozpoczęli go siatkarze Chemika (3:0), którzy przy zmianie stron prowadzili 8:4. Później prowadzili jeszcze 11:7, ale goście zmobilizowali się i złapali kontakt (11:10). Dwie kolejne piłki skończył rezerwowy atakujący Paweł Gryc (13:10), ale bełchatowianie nie rezygnowali (13:12). Przestrzelona zagrywka Wlazłego dała gospodarzom piłkę meczową (14:12), ale w dwóch kolejnych akcjach atakujący Skry doprowadził do gry na przewagi. Tym razem to gospodarze zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, a ostatnią wymianę meczu gospodarze zakończyli atakiem z przechodzącej piłki (18:16). 

 

Najlepiej punktowali: Nikola Kovacević (18), Bartłomiej Lipiński (16), Maksim Marozau (15), Bartosz Filipak (13), Paweł Gryc (11) – Chemik;  Mariusz Wlazły (21), Milad Ebadipur (14), Karol Kłos (13), Jakub Kochanowski (11) – PGE Skra. Gospodarze lepiej punktowali w ataku (54–52) i zagrywką (6–3), goście – blokiem (11–13). Obie ekipy popełniły ogromną ilość błędów własnych (44–45). MVP: Bartłomiej Lipiński.

 

Chemik Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 3:2 (21:25, 25:23, 25:19, 27:29, 18:16) 

 

Chemik: Maksim Morozau, Raphael Margarido, Bartłomiej Lipiński, Michał Szalacha, Bartosz Filipiak, Nikola Kovacevic – Adam Kowalski (libero) oraz Piotr Sieńko, Paweł Gryc, Mateusz Siwicki.
PGE Skra: Milad Ebadipour, Jakub Kochanowski, Mariusz Wlazły, Artur Szalpuk, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz – Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Renee Teppan, Piotr Orczyk.

 

Wyniki pozostałych meczów 1. kolejki PlusLigi:

 

2018-10-12: Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 0:3 (23:25, 19:25, 20:25)  

2018-10-12: ONICO Warszawa – Cuprum Lubin 3:0 (25:22, 25:21, 25:19)
2018-10-13: Aluron Virtu Warta Zawiercie – Asseco Resovia 3:2 (25:23, 23:25, 25:19, 21:25, 15:13)
2018-10-13: MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (29:27, 18:25, 22:25, 23:25)
2018-10-14: GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:23, 25:17, 23:25, 25:23)
2018-10-14: Stocznia Szczecin – Trefl Gdańsk (przełożony).

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze