Prusik: Trener nie może popełniać tych samych błędów

Piłka nożna

„Widząc skład już przed meczem było jasne, że to nie może się udać, bo nie udało się już we wcześniejszym spotkaniu z Portugalią. Trener nie może popełniać tych samych błędów” – powiedział Waldemar Prusik po meczu Polska - Włochy (0:1) w piłkarskiej Lidze Narodów.

Prusik nie ukrywał, że był rozczarowany i nieco zaskoczony, że selekcjoner Jerzy Brzęczek w meczu z Włochami zdecydował się na taki sam system taktyczny, jak we wcześniejszym pojedynku z Portugalią.

 

„Nie chodzi o to, że po meczu wszyscy są mądrzy. Widząc skład już przed meczem było jasne, że to nie może się udać, bo nie udało się już we wcześniejszym spotkaniu z Portugalią. To nie mogło wypalić. Dziwi mnie, że trener Brzęczek popełnił dwa razy ten sam błąd. Reprezentacja to już jest taki poziom, gdzie nie można popełniać tych samych błędów. W klubie może jest na to czas, ale nie w reprezentacji. Szkoda, bo uważam, że stać nas na lepszą grę i mogliśmy z Włochami powalczyć o korzystniejszy wynik” – dodał.

 

Były kapitan piłkarskiej reprezentacji analizując taktykę Polaków zwrócił uwagę, że nie było w niej bilansu między ofensywą a defensywą.

 

„Kiedy decydujemy się na grę dwoma napastnikami i jednym ofensywnym pomocnikiem, to musimy mieć dwóch defensywnych pomocników. Do tego doszedł brak skrzydłowych. Od lat to właśnie skrzydła ciągnęły naszą grę, to stamtąd stwarzaliśmy największe zagrożenie, to dlaczego z tego rezygnujemy, zamiast to dopracowywać? Dlaczego coś burzymy i cofamy się, zamiast iść do przodu? Druga sprawa - mecze z Portugalią i Włochami pokazały, że niektórzy zawodnicy po prostu nie nadają się do reprezentacji, nie ten poziom. Aby dostać powołanie i grać w reprezentacji, trzeba jednak prezentować coś więcej” – skomentował Prusik.

 

Były piłkarz m.in. Śląska Wrocław odniósł się także do sytuacji, kiedy niektórzy reprezentanci wprost mówili o złej taktyce dobranej przez selekcjonera i byli za to krytykowani.

„Jeżeli ktoś rozegrał sto meczów w reprezentacji, to mu na pewno zależy na wyniku, dobrej grze i ma prawo głośno wyrazić swoją opinię. Jeżeli któryś z byłych reprezentantów mówi, że nie wypada piłkarzom mówić o złej taktyce, to ja im mogę przypomnieć, jak sami krytykowali trenerów, jak jeszcze grali. Piłkarz z doświadczeniem już po 10 minutach gry wie, że nic z tego nie będzie, że taktyka została źle dobrana, a on i koledzy będą się męczyli. Wtedy nie wiem, jak bardzo by się starał, nic dobrego z tego nie wyniknie” – dopowiedział Prusik.

 

Podsumowując były kapitan reprezentacji zwrócił uwagę, że to były rozgrywki tylko Ligi Narodów, ale spadek do niższej dywizji będzie oznaczać, że biało-czerwoni będą mieli trudniejszą drogę w eliminacjach Euro.

 

„Graliśmy z wymagającymi przeciwnikami, ale podkreślę, że stać nas było na lepsze wyniki i utrzymanie się w tej najsilniejszej dywizji. Źle się stało, że spadliśmy i nie chodzi tylko o to, że w kolejnej edycji będziemy grali z teoretycznie słabszymi rywalami, ale będziemy losowani z niższego koszyka w eliminacjach Euro. A to nie jest bez znaczenia. Szkoda i żal. Zwłaszcza, że wcale mi się nie wydaje, aby te dwa mecze nas popchnęły do przodu. Wręcz przeciwnie, jeszcze się cofnęliśmy” – zakończył Prusik.

 

Polska po trzech meczach w Lidze Narodów ma jeden punkt na koncie i jako pierwsza spadła do niższej dywizji.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze