Premierowa kolejka PlusLigi dostarczyła kibicom wielu wrażeń. Już pierwsze spotkania nowego sezonu przyniosły sensacyjne rozstrzygnięcia (Aluron Virtu Warta – Asseco Resovia 3:2, Chemik – PGE Skra 3:2). Sporym echem odbiły się również wydarzenia w szczecińskiej Netto Arenie i przerwany mecz Stocznia – Trefl. Jak w ligowej rywalizacji odnaleźli się bohaterowie skończonego przed dwoma tygodniami siatkarskiego mundialu?

 

Mistrzowie świata w 1. kolejce PlusLigi:

 

2018-10-12: Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 0:3 (23:25, 19:25, 20:25)

 

Pierwszym siatkarzem złotej drużyny, który zagrał w nowym sezonie PlusLigi był Dawid Konarski (Jastrzębski Węgiel). Co więcej, tak się złożyło, że to mistrz świata skutecznym atakiem z prawego skrzydła zdobył pierwszy punkt nowego sezonu "ligi mistrzów świata". Jastrzębianie wygrali w Radomiu pewnie – w trzech setach, a Konarski, dla którego był to debiut w meczu o punkty w nowych barwach, wywalczył łącznie 11 punktów (8 atak + 2 zagrywka + 1 blok).

 

– Cieszymy się bardzo z tych trzech punktów, tym bardziej, że w komplecie nie trenujemy zbyt długo. Każdy mecz będzie działał na naszą korzyść, a takie zwycięstwo i to tu, na tej hali w Radomiu, bardzo cieszy. Pamiętam poprzednie sezony i zawsze ciężko tu się grało – powiedział po meczu dwukrotny mistrz świata.

 

2018-10-12: ONICO Warszawa – Cuprum Lubin 3:0 (25:22, 25:21, 25:19)

 

Podobnie jak Konarski, udanie rozpoczęli sezon dwaj kolejni mistrzowie: Bartosz Kwolek oraz Damian Wojtaszek (obaj ONICO). Stołeczna ekipa pewnie ograła na Torwarze Cuprum Lubin (3:0). Kwolek wywalczył w tym meczu 8 punktów (7 atak + 1 zagrywka).

 

Nagrodę dla najlepszego gracza meczu zgarnął mistrz świata, ale z 2014 roku – środkowy ONICO Andrzej Wrona.

 

2018-10-13: Aluron Virtu Warta Zawiercie – Asseco Resovia 3:2 (25:23, 23:25, 25:19, 21:25, 15:13)

 

Niezbyt miło wyprawę do Zawiercia będzie wspominał debiutujący w nowym klubie Damian Schulz (Asseco Resovia). Faworyzowana ekipa z Rzeszowa przegrała 2:3, a atakujący reprezentacji Polski szybko został zmieniony przez Jakuba Jarosza. Schulz w całym meczu wywalczył 2 punkty (1 atak + 1 blok); w siedmiu próbach ataku, aż trzykrotnie został zablokowany przez rywali.

 

2018-10-13: MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (29:27, 18:25, 22:25, 23:25)

 

Na parkiecie hali w Sosnowcu zameldowało się trzech mistrzów świata: Mateusz Bieniek, Aleksander Śliwka oraz Paweł Zatorski (wszyscy ZAKSA). Mimo porażki w pierwszym secie, wicemistrzowie Polski zgarnęli w starciu z MKS Będzin komplet punktów.

 

Śliwka był najlepiej punktującym graczem spotkania, wywalczył 17 oczek (16 atak + 1 zagrywka) i jako pierwszy z mistrzów świata otrzymał w tym sezonie nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu (MVP). Bieniek dołożył 16 punktów (14 atak + 2 blok).

 

–Debiut. Byłem delikatnie poddenerwowany, ale później wszystko grało tak, jak powinno. W pierwszym secie będzinianie odrzucili nas od siatki, my nie potrafiliśmy po tym trudnym przyjęciu wyprowadzić skutecznych akcji. Myślę że kluczem do wygranej rywali była nasza słaba skuteczność w kontratakach, później troszkę podnieśliśmy się procentowo w tym elemencie i było dużo łatwiej – powiedział Śliwka w rozmowie z zaksa.pl.

 

2018-10-14: Stocznia Szczecin – Trefl Gdańsk (przerwany przy stanie 0:0, 5:5 z powodu awarii oświetlenia)

 

Jedyny mecz w pierwszej serii gier, w którym zawodnicy złotej drużyny stanęli naprzeciw siebie. Najlepszy zawodnik (MVP) mistrzostw świata Bartosz Kurek (Stocznia), a w ekipie gości najlepszy środkowy turnieju – Piotr Nowakowski (Trefl). Obaj nie mieli jednak okazji do zaprezentowania swych umiejętności. Przy stanie 5:5 w premierowej odsłonie w Netto Arena zgasło światło, awarii nie udało się szybko naprawić i spotkanie zostało przełożone.

 

2018-10-15: Chemik Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 3:2 (21:25, 25:23, 25:19, 27:29, 18:16)

 

Trzech złotych medalistów MŚ 2018: Jakub Kochanowski, Grzegorz Łomacz oraz Artur Szalpuk (wszyscy PGE Skra) zaprezentowało się w bydgoskiej hali Łuczniczka. Bełchatowianie mieli w swych szeregach jeszcze dwóch triumfatorów poprzedniego siatkarskiego mundialu (Karol Kłos, Mariusz Wlazły). Ten "złoty" skład nie zdołał jednak pokonać ambitnie grającej, czternastej drużyny poprzedniego sezonu. 

 

Aktualni mistrzowie świata zaprezentowali się przeciętnie, tak jakby przeżywali dołek po trudnej imprezie. Kochanowski (debiut w ekipie z Bełchatowa) wywalczył 11 oczek (6 atak + 4 blok + 1 zagrywka). Szalpuk, który po roku przerwy wrócił do PGE Skry, był zastępowany przez Piotra Orczyka. Wywalczył 9 punktów (wszystkie w ataku), ale kilkukrotnie był zatrzymywany przez blok rywali. Jeden punkt dorzucił rozgrywający Łomacz, który zaprezentował się nieco lepiej od dwóch kolegów z kadry.

***


W drugiej kolejce (środa 17 października) dojdzie do kilku ciekawych konfrontacji z udziałem bohaterów siatkarskiego mundialu. Najbardziej interesująco pod tym względem zapowiada się spotkanie Stocznia Szczecin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport), w którym Kurek zmierzy się z kędzierzyńską trójką (Bieniek, Śliwka, Zatorski). Ciekawie może być też w Rzeszowie, gdzie dojdzie do starcia Asseco Resovia – ONICO Warszawa (godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport). Na Podpromiu ekipa gospodarzy, z Schulzem w składzie, podejmie podopiecznych trenera Stephana Antigi, czyli m.in. Kwolka oraz Wojtaszka.

 

Który z zawodników złotej drużyny Waszym zdaniem zaprezentował się najlepiej w 1. kolejce PlusLigi?