Mariusz Hawryszczuk: Nie liczy się styl, liczy się wynik. Jesteście w barażach,  musiał Panu spaść kamień z serca.

Czesław Michniewicz: W postawie naszej drużyny było widać dużą nerwowość, wiele prostych strat i niepotrzebnych fauli. Nie potrafiliśmy zmusić Gruzinów do biegania. W przerwie musiałem uspokoić nastroje, wyjaśnić najprostsze założenia i na tym się skoncentrować. Wierzyłem, że przyjdzie taki moment, że Gruzini nie będą w stanie nadążyć za nami i tak też się stało. Pierwsza bramka trochę szczęśliwa, ale jesteśmy zadowoleni. Szkoda, że Dania wygrała, co daje nam tylko grę w barażach. Chociaż bezpośredni awans przegraliśmy wcześniej.

Wypada pogratulować trenerskiego nosa. Dwie zmiany, które przyniosły bramki.

Obserwuje tych chłopców na co dzień, więc wiem kto jest w jakiej dyspozycji. Zmiany miały ożywić grę, dlatego dynamiczny Konrad Michalak wszedł z ławki. Filip Jagiełło to kreatywny zawodnik, bardzo nam pomógł w rozegraniu piłki. Trochę nie radziliśmy sobie z nawierzchnią, była za śliska. To dziwne, bo na treningu grało nam się tutaj świetnie. Mieliśmy pewność siebie i dobrą motorykę. Dobrze, że ten mecz jest za nami. Musimy trenować, by lepiej zagrać w barażach.

Cała rozmowa z Czesławem Michniewiczem dostępna w załączonym wideo.