W Brazylii trwa kampania wyborcza kandydatów na prezydenta kraju. Główny faworyt do objęcia fotelu prezydenta Jair Bolsonaro, uzyskał poparcie wielu znanych osobistości, w tym także legendy Barcelony. Problemem są poglądy kandydata, które nie przyświecają „Dumie Katalonii”. Bolsonaro to zwolennik dyktatury oraz skrajny przeciwnik środowisk homoseksualnych. Polityka poparli również Lucas Moura z Tottenhamu Hotspur oraz były bramkarz reprezentacji "Canarinhos" - Huerelho Gomes.

Ronaldinho jest ambasadorem Barcy od 2017 roku. Dotychczas ich współpraca przebiegała pomyślnie, tym razem głos musiał zabrać rzecznik Katalończyków Josep Vives. Barcelona rozważa zerwanie umowy z ambasadorem. - Nasze demokratyczne wartości nie mają nic wspólnego z poglądami kandydata. Jednakże szanujemy wolność słowa, również tego, które wygłosił Ronaldinho. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy nasza współpraca nie zostanie zakończona – powiedział rzecznik.