Dimitriewski we wtorkowy wieczór zagrał po raz dwudziesty drugi w narodowych barwach. Zawodnik występujący na co dzień w hiszpańskim Rayo Vallecano już w 12. minucie popełnił pierwszy poważny błąd przy strzale z dystansu Marcosa Pizzellego. Ormiański pomocnik uderzył co prawda bardzo mocno, ale piłka nie powinna i tak przełamać rękawic Dimitriewskiego. Ten jednak nie zachował należytej koncentracji i przepuścił futbolówkę do siatki.

"Popis" macedońskiego bramkarza trwał, a kolejny niechlubny występek miał miejsce w 67. minucie. Tym razem 24-latek rozpoczynał grę z piątego metra, ale podał piłkę wprost pod nogi jednego z rywali. Chwilę później futbolówkę do pustej siatki skierował Jura Mowsisjan, który wykorzystał idealne podanie od Henricha Mchitarjana. Było już 2:0 dla gospodarzy z Armenii.

To nie był jednak koniec błędów Dimitriewskiego tego wieczoru. W 81. minucie rzut wolny z około 30 metrów od macedońskiej bramki wykonywał Gework Ghazarian. Uderzył po ziemi, w środek bramki, ale to wystarczyło do trafienia do siatki. Piłka znowu prześlizgnęła się po rękawicach bramkarza i wtoczyła się do bramki. Dramatu Dimitriewskiego dopelniło jeszcze trafienie Ormian na 4:0 z doliczonego czasu gry. W przypadku gola Mchitarjana do golkipera można jednak mieć jedynie minimalne pretensje.

Internet także był bezlitosny dla Dimitriewskiego. Nie zabrakło oczywiście porównań do Lorisa Kariusa, który w majowym finale Ligi Mistrzów sprezentował dwa gole Realowi Madryt.

 


Dla Macedończyków była to pierwsza porażka w grupie czwartej Dywizji D Ligi Narodów UEFA. Wcześniej podopieczni Igora Angełowskiego sięgnęli po komplet punktów w spotkaniach Gibraltarem, Armenią i Liechtensteinem. Mimo przegranej w Erywaniu wciąż są liderem tabeli.

Skrót meczu Armenia - Macedonia załączonym materiale wideo.