Ci nieco starci kibice mają okazję przypomnieć sobie czasy, w których dzisiejsze gwiazdy futbolu występowały w innych barwach. Z kolei najmłodsza rzesza sympatyków może poczuć się zaskoczona, dowiadując się, że np. Gerard Pique miał swój epizod w Manchesterze United, o czym niewielu pamięta.

 

A kto jeszcze kojarzy niedoszłego najlepszego piłkarza globu Robinho? Wychowanek Santosu miał podbić Europę niczym jego młodszy rodak, Neymar. Jego CV wygląda okazale, ale liczby w postaci zdobytych bramek oraz forma, którą prezentował była zgoła odmienna. Sam zainteresowany chyba nie spodziewał się, będąc u progu swojej kariery, że w wieku 34-lat wyląduje w Turcji.

 

Ci młodsi kibice mogą również nie pamiętać, że wielka legenda Realu Madryt, Raul Gonzalez, zanim postanowił zakończyć karierę, trafił jeszcze na chwilę do Schalke 04 i z powodzeniem radził sobie na niemieckich boiskach. Warto podkreślić, że życie przed Cristiano Ronaldo na Santiago Bernabeu istniało i zanim pojawiła się magia CR7, prym wiódł właśnie RL7.

 

Istnym rodzynkiem w tym zestawieniu jest Paulinho, który zanim podpisał kontrakt Tottenhamem, zanim związał się z FC Barcelona oraz przywdział koszulkę reprezentacji Brazylii, to rozegrał kilkanaście spotkań dla... ŁKS-u Łódź! Furory jednak tam nie zrobił i wydawało się, że nic z niego nie będzie. Historia pokazała, że stało sie inaczej.

 

Oczywiście powyższe zestawienie to jedynie garść przykładów, które można przecież mnożyć. Wszak każda wielka gwiazda musiała gdzieć stawiać pierwsze kroki, a niektórym los skojarzył kluby, o których już nie pamiętamy.