1. Poziom sportowy

Trudno przypomnieć sobie galę organizowaną przez Fight Exclusive Night, na której niewiele się działo. Włodarze dbają o wyrównane starcie, których na karcie walk zawsze jest pełno - i tak też będzie tym razem. Każdy pojedynek to oddzielna historia - czy to w formule MMA, czy to w K-1. Prym będzie wiodło oczywiście to pierwsze, ale...

2. Rodzynek kickboserski

Organizatorzy przewidzieli jedno starcie w formule K-1. W kategorii do 85 kilogramów Łukasz Radosz zmierzy się z Mateuszem Kubiszynem. Z wielu względów będzie to interesujące starcie. Obaj mają na koncie sukcesy odniesione w europejskich zawodach, co gwarantuje odpowiedni poziom, a do tego znają się doskonale. W przeszłości pomagali sobie przed zawodami Pucharu Świata, czy będzie to miało znaczenie w sobotę? Kto zrobił większe postępy? Walki K-1 na galach FEN to gwarancja bezpardonowych wymian!

3. Lokalni bohaterowie, czyli impreza na trybunach

Rafał Statkiewicz, Łukasz Radosz, Łukasz Demczur i Tomasz Kodraciuk: co łączy tych zawodników. Są z Poznania! To będzie pierwsza gala organizacji w tym mieście, a lokalni bohaterowie musieli być jej częścią. Na poprzednich wydarzeniach widzieliśmy mnóstwo takich przypadkach i za każdym razem dawało to świetny efekt. Kibice są w stanie pokonać mnóstwo kilometrów za swoimi ulubieńcami, co w trakcie pojedynku przekłada się na głośny doping. Bardzo często na trybunach dochodzi nawet do rywalizacji fanów. Oczywiście na równych warunkach, kto będzie kibicował głośniej? Dzięki temu zawodnicy są jeszcze bardziej zdeterminowani w klatce.

4. Powrót Gniadka

Kamil Gniadek (12-5-1-1NC, 2 KO, 8 SUB) z wielkimi aspiracjami. Nie walczył ponad rok, a na zwycięstwo czeka jeszcze dłużej, gdyż ostatnio przegrał po dobrej walce z Mindaugasem Verzbickasem. W organizacji FEN jest jednak niepokonany, a na rozkładzie ma solidnych zawodników, takich jak Klemens Ewald (4-3, 2 KO, 1 SUB), Vincent del Guerra (24-19, 8 KO, 14 SUB) oraz Łukasz Stanek (5-4, 3 KO, 1 SUB). Teraz zapewnia, że zdobędzie pas wagi półśredniej. Na początek musi jednak pokonać pierwszą przeszkodę, a będzie nią Jacek Jędraszczyk(5-1, 1 KO). Jak zaprezentuje się Gniadek po powrocie do pełni zdrowia i przeprowadzce do Warszawy?

5. Walka, która może skraść show

 

Wielu kibiców najbardziej czeka na walkę w kategorii średniej. Tomasz Kondraciuk (12-7, 7 KO, 4 SUB) kontra Bartosz Leśko (7-1, 2 KO, 3 SUB). Z jednej strony doświadczenie, a z drugiej młodość. Kondraciuk w swojej karierze MMA trochę już przeżył, mierząc się z tak mocnymi zawodnikami jak Karol Celiński, Krzysztof Jotko czy Marcin Wójcik. Z kolei Leśko jak na razie przegrał zaledwie jedno starcie w karierze. Obaj nie stronią od bitki, więc nie można wykluczyć prawdziwej wojny w klatce. Zdecydowanie ta walka może skraść show!

 

6. Pas na szali

Nic tak nie dodaje prestiżu jak walka o pas. Na FEN 22 Mateusz Rębecki (6-1, 1 KO, 4 SUB) spróbuje po raz pierwszy obronić tytuł wagi lekkiej, a jego rywalem będzie Łukasz Kopera (8-2, 3 KO, 3 SUB). Ma to być konfrontacja dwóch różnych stylów - jiu-jitsu kontra judo. Takie smaczki zawsze są intrygujące. Która płaszczyzna będzie triumfować? Kopera przyznał, że nie popełni takich błędów jak poprzedni przeciwnik "Chińczyka". O jakich błędach mowa? Na razie nie chciał zdradzać. W klatce będzie jednak musiał wykorzystać wszystko, co aktualnie posiada, bo Rębecki nie da mu odpocząć nawet przez chwilę.

7. Debiut "Polskiego Pitbulla"

Po ponad pięciu latach na polską ziemię wraca Damian Grabowski (20-5, 6 KO, 11 SUB). Czołowy polski ciężki wraca, by coś udowodnić. Jego przygoda w UFC nie była taka, jak się spodziewał. Przegrał wszystkie trzy pojedynki i raczej nie miał pretensji, kiedy amerykański gigant nie chciał kontynuować współpracy. Dzięki temu trafił do Fight Exclusive Night i był to prawdopodobnie najlepszy transfer w historii organizacji. "Polski Pitbull" to niezwykle doświadczony zawodnik i nie można patrzeć na niego poprzez pryzmat nieudanego epizodu w UFC. Był przecież mistrzem prestiżowej organizacji M-1 Global. Teraz chce się odbudować i wrócić na właściwą ścieżkę. Jego przeciwnikiem będzie doświadczony Jose Rodrigo Guelke (21-16, 15 KO, SUB). Tego powrotu nie można przegapić!

8. Wielkie ogłoszenia

Prezes Paweł Jóźwiak zapowiadał niedawno w programie "Puncher Extra Time", że 2019 rok będzie obfitował w wielkie rzeczy. Miał na myśli między innymi ciekawe transfery i kto wie, czy o jednym z nich nie dowiemy się właśnie podczas sobotniej gali. W piątek pojawiła się bowiem niezwykle ciekawa informacja o tym, że Norman Parke - weteran UFC i człowiek, który sprawił tyle problemów Mateuszowi Gamrotowi - w przyszłym rok stoczy walkę pod szyldem FEN! Na razie brak oficjalnych potwierdzeń ze strony, ale możemy być pewni, że Jóźwiak uchyli rąbka tajemnicy podczas sobotniego studia. Powinniśmy też dowiedzieć się czegoś więcej o kolejnej gali!

Transmisja gali FEN 22 od 19.20 w Polsacie Sport Fight, od 20.00 w Polsacie Sport i od 00.20 w Polsacie.