Podopieczni Marka Papszuna przyjechali do Tych z nadzieją na kolejne trzy punkty. Lider z Częstochowy nie przegrał od jedenastu spotkań, z kolei GKS Tychy czekał na pierwsze zwycięstwo od początku września. Obydwie passy zostały podtrzymane.

Raków miał duże problemy z tworzeniem groźnych sytuacji podbramkowych. Nieliczne strzały gości pewnie bronił Konrad Jałocha. Niezłe sytuacje stworzyli sobie gospodarze. W 28. minucie po ładnym strzale z dystansu Mateusza Grzybka piłka odbiła się od poprzeczki. Najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w doliczonym czasie gry, kiedy Sebastian Steblecki nie trafił w bramkę z bliskiej odległości.

Remis nie zmienił układu tabeli. Piłkarze z Częstochowy pozostają liderem rozgrywek, jednak ich przewaga nad Sandecją Nowy Sącz zmalała do dwóch punktów. Tyszanie niezmiennie zajmują 13. pozycję z 16 "oczkami" na koncie.

GKS Tychy - Raków Częstochowa 0:0

GKS Tychy: Konrad Jałocha - Marcin Biernat, Łukasz Grzeszczyk,Mateusz Grzybek, Jakub Piątek (’86 Maciej Mańka) - Michał Staniucha (’56 Jakub Vojtus), Hubert Adamczyk Daniel Tanżyna, Keon Daniel, Dawid Abramowicz - Łukasz Bogusławski (’46 Sebastian Steblecki)

Raków Częstochowa: Michał Gliwa - Andrzej Niewulis, Dariusz Formella, Piotr Malinowski, Kamil Kościelny - Petr Schwarz, Marcin Listowski, Patryk Kun (’77 Daniel Barti), Arkadiusz Kasperkiewicz - Miłosz Szczepański (’70 Adam Radwański), Sebastian Musiolik (’75 Szymon Lewicki)

Żółte kartki: Steblecki, Abramowicz