Od początku sezonu żaden z zespoów nie zasmakował zwycięstwa. Olsztynianie najpierw przegrali z GKS Katowice 3:1, a potem z ekipą Cerrad Czarnych Radom 0:3. MKS Będzin miał ekstremalnie trudne rozpoczęcie sezonu. Na samym początku drużyna musiała stawić czoła wicemistrzowi, a potem mistrzowi Polski. W starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle poniosła porażkę 1:3, a później w tym samym stosunku uległa PGE Skrze Bełchatów.

 

Po bardzo wyrównanym początku i kilku dłuższych akcjach będzinianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie po tym, jak efektownie zatrzymany został Marcel Lux. Olsztynianie szybko jednak wrócili do gry i doprowadzili do wyrównania. O zwycięstwie w pierwszym secie musiała więc zadecydować końcówka, a w niej lepsi okazali się gospodarze.

 

Podobny przebieg miała partia druga. Będzinianie odskoczyli na 13:10, więc zareagować musiał trener Roberto Santilli. Przerwa nie dała jednak zbyt wiele pożytku, a na poprawę gry Indykpolu trzeba było czekać do stanu 16:19. Skuteczna gra w bloku "Akademików" i błędy własne Będzina pozwoliły olsztynianom zapisać na swoim koncie zwycięstwo w kolejnym secie.

 

Podbudowani udaną gonitwą w poprzedniej partii gospodarze świetnie rozpoczęli trzecią odsłonę. Od razu zbudowali sześciopunktową przewagę (10:4), którą utrzymali do samego końca.

 

Najjaśniejszym punktem zespołu z Olsztyna był Jan Hadrava. Atakujący Indykpolu AZS zdobył dla swojego zespołu aż 14 punktów. W ekipie z Będzina atak rozkładał się bardzo równomiernie. Najwięcej punktów dołożył do konta zespołu Lincoln Williams.

 

Indykpol AZS Olsztyn - MKS Będzin 3:0 (26:24, 25:23, 25:15)

 

Indykpol AZS Olsztyn: Serhiy Kapelus, Sebastian Warda, Jan Hadrava, Marcel Lux, Miłosz Zniszczoł, Paweł Woicki, Michał Żurek (L) oraz Mateusz Kańczok, Radosław Gil

 

MKS Będzin: Bartłomiej Grzechnik, Lincoln Williams, Adrian Buchowski, Artur Ratajczak, Łukasz Kozub, Jake Langlois, Michał Potera (L) oraz Tomasz Kowalski, Jakub Peszko, Rafał Faryna

 

MVP: Jan Hadrava