Początek nowego sezonu wcale nie jest dla mistrzów Polski usłany różami. Po porażce z Chemikiem Bydgoszcz, PGE Skra potrzebowała przekonującego zwycięstwa, by ponownie poczuć się faworytem do końcowego triumfu. Udało się wygrać z MKS-em Będzin, a w sobotę podopiecznych Roberto Piazzy czekał wyrównany bój z Treflem Gdańsk.
 
Przyjezdni postawili niezwykle ciężkie warunki i po wygraniu pierwszego seta byli o krok od wyjścia na prowadzenie 2:0. Po kontrowersji związanej z systemem challenge Trefl prowadził już 22:20, jednak ta sytuacja obudziła gospodarzy, którym mecz zaczynał wymykać się spod kontroli.
 
Świetna zagrywka Karola Kłosa, udany atak Milada Ebadipoura i bezbłędny blok Jakuba Kochanowskiego pozwoliły ograć gości w niezwykle ważnym momencie.