Real miał rozwinąć skrzydła bez Ronaldo, a idealnym sternikiem tego projektu miał być właśnie były selekcjoner reprezentacji Hiszpanii. Po przyzwoitym początku sezonu nastąpiło jednak załamanie i wielkie gwiazdy nagle zapomniały, jak gra się w piłkę nożną. Wszystko zaczęło się 26 września, kiedy Królewscy dotkliwie przegrali z Sevillą aż 0:3. Od tamtego czasu minął prawie miesiąc, w tym czasie triumfator Ligi Mistrzów zdobył… jedną bramkę i to w przegranym 1:2 meczu z Levante przed własną publicznością.
 
Na Santiago Bernabeu kończy się cierpliwość do Hiszpana, jednak okazuje się, że szefostwo będzie musiało wyłożyć dużą sumę na odprawę w przypadku pozbycia się Lopeteguiego. Hiszpański menedżer podpisał z Realem kontrakt do 2021 roku, gwarantujący mu zarobki na poziomie sześciu milionów euro za sezon. W praktyce oznacza to, że do jego kieszeni miało przez trzy najbliższe lata wpaść około 18 milionów euro.

Tyle właśnie kosztowałoby Królewskich zwolnienie Lopeteguiego, który na tę chwilę zupełnie sobie w stolicy Hiszpanii nie radzi. Oczekiwania w wypadku Królewskich oczywiście są gigantyczne, a klub nie może pozwolić sobie na kontynuowanie fatalnej gry i serii.

W roli selekcjonera reprezentacji Hiszpanii Lopetegui inkasował połowę mniej.

Florentino Perez chciałby zastąpić Hiszpana jednym z kandydatów: Mauricio Pochettino, Massimiliano Allegri i Joachim Loew, jednak każdy na tę chwilę odmawiał Królewskim.

Czy Królewscy odblokują się w Lidze Mistrzów? Transmisja meczu Real Madryt - Viktoria Pilzno od 20:14 na kanale Polsat Sport Premium 3.