Piłkarze Young Boys Berno i Valencia CF nie mieli ostatnio najlepszej passy. Do 23 października jedni i drudzy rozegrali po trzy mecze, jednak nie przyszło im zasmakować zwycięstwa. Jak się okazało, muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość...

 

Pierwsza połowa nie była zbyt porywająca. Wystarczy wspomnieć oddali zaledwie dwa celne strzały. W lepszych humorach byli jednak goście, bo mogli się pochwalić stuprocentową skutecznością. Jeden celny strzał, jeden gol! Decydująca akcja pierwszej połowy miała miejsce w 26. minucie. Carlos Soler zagrał do wbiegającego w pole karne Michy’ego Batshuayi’ego, który minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.

 

Gospodarze wzięli się do odrabiania strat na początku drugiej części gry. W 54. minucie Daniel Parejo sfaulował w polu karnym Djibrila Sowa i sędzia wskazał na jedenasty metr. Chwilę później do piłki podszedł Guillaume Hoarau i było 1:1! W ten sposób przeszedł do historii, ponieważ był to pierwszy gol Young Boys Berno w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Więcej bramek nie padło...

 

Remis powinien bardziej satysfakcjonować gospodarzy. Pierwszy gol, pierwsze punkty w fazie grupowej - mają więc co świętować. Goście, jeśli chcieli gonić w tabeli Juventus Turyn i Manchester United, z pewnością liczyli na więcej.

 

Young Boys Berno - Valencia CF 1:1 (0:1)
Bramki: Hoarau 55 (k) - Batshuayi 26

Young Boys Berno: Marco Woelfli - Kevin Mbabu, Sandro Lauper, Steve von Bergen, Loris Benito - Miralem Sulejmani (74. Nicolas Moumi Ngamaleu), Djibril Sow, Sekou Sanogo, Christian Fassnacht (85. Leonardo Bertone) - Roger Assale, Guillaume Hoarau (79. Jean=Pierre Nsame)

Valencia CF: Neto - Cristiano Piccini, Gabriel, Mouctar Diakhaby, Jose Gaya - Carlos Soler, Daniel Parejo, Geoffrey Kondogbia (70. Francis Coquelin), Ferran Torres (66. Kevin Gameiro) - Rodrigo, Michy Batshuayi

Żółte kartki: Mbabu - Gabriel, Soler