Bednorz: Będę walczył o miejsce w reprezentacji!

Siatkówka

Cztery lata temu taka sama historia spotkała Bartosza Kurka. Stephane Antiga zrezygnował z niego przed rozpoczęciem mistrzostw świata rozgrywanych w Polsce. Teraz atakujący jest najjaśniejszą gwiazdą zespołu. Czy podobnie będzie z Bartoszem Bednorzem, który nie znalazł uznania w oczach Vitala Heynena?

Bednorz nie został powołany przez trenera Heynena do reprezentacji Polski na tegoroczne mistrzostwa świata. Biało-Czerwoni osiągnęli ogromny sukces, obronili złoty medal tej imprezy. Przymujący Modeny mógł oglądać piękne chwile dla polskiej siatkówki jedynie w telewizji. 24-latek nie rezygnuje z walki o miejsce w drużynie narodowej.

 

- Nie czułem, że przegrałem rywalizację. Najwyraźniej nie było nam po drodze. Trener podjął pewne decyzje. Na pewno było to dla mnie zaskoczenie, ale trzeba to uszanować. Jest to szkoleniowiec, który wygrał z chłopakami mistrzostwo świata i trzeba mu to oddać. Podobno w jednym z wywiadów wspomniał, że to była dla niego trudna decyzja. Czy tak było? Nie wiem. Nie wyglądało to tak - skomentował Bednorz.

 

Po udanym sezonie w PGE Skrze Bełchatów zwieńczonym mistrzostwem Polski przyjmujący przeniósł się do jednego z najmocniejszych klubów ligi włoskiej Azimutu Leo Shoes Modena. Tam ma zamiar odbudować pewność siebie i ponownie włączyć się do walki o miejsce w drużynie narodowej.

 

- Przyjechałem do Włoch i robię wszystko co mogę. Nie pozostaje mi nic innego, jak walczyć dalej o miejsce w reprezentacji. Mówiłem, że zamykam pewien rozdział, ale to nie znaczy, że rezygnuję z reprezentacji - powiedział.

 

Mistrzostwa świata były rozgrywane w Bułgarii i Włoszech. Mimo, że Polak przebywał już w Italii nie pojawił się na żadnym z meczów Biało-Czerwonych.

 

- Nie chciałem o tym za dużo myśleć. W głębi serca kibicowałem chłopakom. Finalnie cieszę się z ich sukcesu, ale skupiałem się na przygotowaniu do sezonu w Modenie. Wiedziałem, że muszę się temu oddać w stu procentach, a każde myśli o reprezentacji powodowały, że serce zakłuło w środku. Wolałem się na tym nie skupiać. Zobaczyłem tylko najważniejszy mecz - wyznał.

 

Kolejną wielką imprezą w sezonie reprezentacyjnym będą mistrzostwa Europy 2019. Czy Bednorzowi uda się do tego czasu zyskać zaufanie trenera Heynena i nareszcie dostać się do składu?

 

- Podchodzę do tego spokojnie. Nie napinam się. Robiłem to wcześniej, zdobyłem mistrzostwo Polski i źle się to skończyło - skomentował.

 

Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo.

Jerzy Mielewski, CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze