Mecz ligowy w Bełchatowie był niezwykle wyrównany. O zwycięstwie PGE Skry musiał zadecydować tie-break. Zupełnie inaczej wyglądało starcie o Superpuchar. Bełchatowianie dominowali od początku do końca i zasłużenie zdobyli trofeum.

 

W trzecim secie miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. Nikola Mijailović po ataku popełnił błąd przejścia linii środkowej. Punkt należał się mistrzom Polski i tak zakwalifikował to arbiter. Trener Anastasi poprosił o wideoweryfikację, lecz sędzia najwyraźniej nie zrozumiał intencji sprawdzenia.

 

Po dłuższej przerwie spowodowanej challengem podana została decyzja, która wywołała burzę w sztabie gospodarzy. Sędzia zasygnalizował atak w aut, a nie tego oczekiwali gdańszczanie. Zdecydował się więc wrócić do punktu wideoweryfikacji. Po ponownym obejrzeniu akcji arbiter przyznał punkt drużynie Trefla. To z kolei zdenerwowało siatkarzy i trenera Skry, lecz nie wpłynęło na końcowy wynik.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.