Fortuna 1 Liga: GKS Katowice przegrał z Wartą i zamyka ligową tabelę

Piłka nożna

Piłkarze GKS-u Katowice przegrali z Wartą Poznań 0:2 (0:2) w meczu 16. kolejki Fortuna 1 Ligi. To była ich trzecia porażka pod wodzą trenera Dariusza Dudka. Drużyna, która miała walczyć o awans do Ekstraklasy, spadła na ostatnie miejsce w tabeli.

Przed meczem z beniaminkiem trener Dudek otwarcie mówił o trudnej sytuacji jego drużyny: - Jedynym lekarstwem jest praca. W zespole jest osiemnastu nowych zawodników, trzeba to wszystko poukładać, a czasu jest niewiele. Wierzę jednak, że wyjdziemy kryzysu.

 

Szkoleniowiec gości Petr Nemec też doskonale zdawał sobie sprawę, w jakiej sytuacji są katowiczanie. Zapowiadał, że jego piłkarze postarają się wykorzystać tę słabość i na Śląsk przyjechali po trzy punkty.

 

To, że Warta gra o zwycięstwo, pokazała już w pierwszej minucie meczu. Po dalekim wyrzucie z autu piłka spadła pod nogi Mateusza Wypycha, który minimalnie niecelnie strzelił przewrotką. Pierwszą groźną akcję godspodarze przeprowadzili w 10. minucie. Adrian Łyszczarz wrzucił piłkę prostopadle nad obrońcami Warty, dopadł do niej Arkadiusz Woźniak, ale futbolowkę trafił nieczysto i z dobrej sytuacji nic nie wyszło.

Od tego momentu kibice oglądali więcej pomysłowych i składnych akcji GKS-u, ale gola strzelili goście. W 17. minucie uderzał Robert Janicki, trafił w plecy Tymoteusza Puchacza, piłka spadła pod nogi Łukasza Spławskiego, a ten zdobył swoją drugą w tym sezonie bramkę. Zmylony zablokowanym strzałem Janickiego Mariusz Pawełek był bez szans.

 

GKS natychmiast odpowiadział, znów wrzutkę w pole karne posłał Łyszczarz i znów Woźniak strzelił zbyt lekko.

 

Po kilkunastu bezbarwnych minutach gospodarze nadziali się na kontrę. Po stracie Grzegorza Piesio zawodnicy Warty pognali na bramkę rywala, akcję strzałem z 12 metrów z prawej strony pola karnego skończył Wojciech Fadecki. Pawełka zmylił jeszcze Rafał Remisz, który próbując ratować sytuację, podbił piłke tuż przed rękami bramkarza.


W drugiej połowie Warta nie atakowała już tak ochoczo, goście nastawili się na obronę korzystnego wyniku i grając uważnie w obronie, trzymali zawodników Dudka daleko od swojej bramki. Wygrywali pojedynki "jeden na jeden". Byli szybsi i zwrotniejsi, co jeszcze bardziej uwidoczniło problemy w drużynie z Katowic.

 

W 56. minucie pojawiła się okazja na trzeciego gola dla przyjezdnych. Jakub Kiełb huknął z daleka, Pawełkowi nikt tym razem nie przeszkodził i doświadczony bramkarz odbił piłkę.

 

Zawodnicy Nemeca wciąż kontrolowali grę, piłkarze GKS-u próbowali znaleźć sposób na ich obronę, ale zwyczajnie zabrakło im umiejętności. Strzałami z daleka Adriana Lisa próbował zaskoczyć doświadczony Bartosz Śpiączka, ale gracz, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, nie potrafił trafić w bramkę.

 

Gospodarze byli słabsi w każdym elemencie gry, potwierdzili, że kryzys w zespole jest rzeczywiście głęboki. Trzecia z rzędu porażka spowodowała, że GKS Katowice spadł na ostatnie miejsce ligowej tabeli.

 

GKS Katowice - Warta Poznań 0:2 (0:2)

Bramki: Spławski 17, Fadecki 38

 

GKS Katowice: Mariusz Pawełek - Wojciech Lisowski, Rafał Remisz, Jakub Wawrzyniak, Tymoteusz Puchacz - Arkadiusz Woźniak,
Adrian Łyszczarz, Grzegorz Piesio (46' Adrian Błąd), Barłomiej Poczobut, Kacper Tabiś - Daniel Rumin (62'Bartosz Śpiączka)

 

Warta Poznań: Adrian Lis - Grzegorz Szymusik, Mateusz Wypych, Wojciech Onsorge, Radosław Jasiński - Wojciech Fadecki (82' Nikodem Fiedosewicz), Michał Grobelny, Adrian Cierpka, Jakub Kiełb - Robert Janicki, Łukasz Spławski (73' Artur Marciniak)

 

Żółte kartki: Lisowski, Piesio, Poczobut, Łyszczarz, Woźniak - Wypych, Szymusik, Cierpka, Grobelny, Fadecki
Czerwona kartka: Poczobut (druga żółta)

 

Sędzia: Jacek Małyszek

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze