Kowalski: Czas przeprosić się z Cionkiem

Piłka nożna
Kowalski: Czas przeprosić się z Cionkiem
fot. PAP

Selekcjoner reprezentacji Jerzy Brzęczek w listopadzie ma dwie ostatnie szanse, aby popróbować nowych rozwiązań podczas meczów z Czechami (towarzyski) i Portugalią (pożegnalny w Dywizji I Ligi Narodów). Bez wątpienia największy problem to defensywa i nad tą formacją Brzęczek pochyla się najbardziej intensywnie. Niewykluczone, że będzie zmuszony podążyć tropem Adama Nawałki i sięgnąć po... Thiago Cionka.

Błędy jakie popełnia na środku obrony, grający u boku Kamila Glika Jan Bednarek powoli stają się trudne do zniesienia. 22-letni obrońca notorycznie się spóźnia, źle się ustawia, ma kłopoty z podstawowymi nawykami zawodnika grającego na tej pozycji. I co najgorsze, trudno mu je skorygować w cotygodniowych meczach, bo ich nie ma. W Southampton od początku sezonu rozegrał ledwie 80 minut i trudno zakładać, że tak niedoświadczony jeszcze zawodnik będzie w stanie utrzymywać przynajmniej średni poziom reprezentacyjny w istotnych meczach. Brzęczek w jednym meczu z Irlandią spróbował Marcina Kamińskiego z Fortuny Düsseldorf, ale ten nie dość, że nie zachwycił to ostatnio też stracił miejsce w klubowym składzie. Trzeba szukać dalej.

 

Spośród zawodników polskiej ligi trudno wybrać kogokolwiek. Obrońcy z młodzieżówki Paweł Bochniewicz i Mateusz Wieteska są zaangażowani w mecze barażowe z Portugalią o awans do Euro U-21, poza tym ewidentnie wiele im brakuje i nie bardzo pasują do stylu, który chce narzucić Jerzy Brzęczek (obrońcy mają się ustawiać wysoko, potrafić grać ofensywnie), są zbyt wolni. Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk to już chyba melodia przeszłości. Poza tym, akurat na tej pozycji warto byłoby mieć kogoś kto systematycznie radzi sobie w silnej lidze europejskiej. I tu tak naprawdę są tylko dwie kandydatury.

 

Drugi sezon w barwach rosyjskiego Rostowa rozgrywa Maciej Wilusz. W drużynie, która obecnie jest na czwartym miejscu w tabeli i przedziela uczestników Ligi Mistrzów Lokomotiw Moskwa i CSKA, Wilusz gra od początku do końca we wszystkich meczach. I zbiera bardzo pozytywne recenzuje. Na minus 30-latka przemawia z pewnością fakt, że kiedy grał w Polsce, zwłaszcza w Lechu Poznań, popełniał mnóstwo błędów i właśnie niestety po nich został najbardziej zapamiętany. Cztery razy dostawał szanse w reprezentacji w meczach towarzyskich. Ostatnio w 2014 w Gdańsku Adam Nawałka ustawił go obok Kamila Glika i do przerwy sensacyjnie przegrywaliśmy 0:1.

 

Być może zawodnik, który przez kilka lat trenował także w klubach holenderskich, osiągnął obecnie swoją życiową formę, a skoro liga rosyjska jest obecnie w pierwszej ósemce najlepszych rozgrywek w Europie, to wypada takiego gracza choćby wypróbować.

 

Drugim zawodnikiem, a być może po prostu kandydatem numer jeden do gry u boku Glika, podchodząc do tematu obiektywnie, powinien być obecnie Thaigo Cionek. Uczestnik ostatniego mundialu, obciążony za porażkę z Senegalem (strzelił gola samobójczego) jest od początku sezonu w doskonałej dyspozycji w swoim SPAL Ferrara we Włoszech. Bez żadnych wątpliwości 32-latek gwarantuje obecnie większe bezpieczeństwo z tyłu niż dziesięć lat młodszy Bednarek. Jego zespół jest dopiero 14 w Serie A i sporo meczów przegrywa, ale Cionek jako jeden z trzech obcokrajowców w składzie uchodzi za prawdziwą skałę. Może się pochwalić choćby niedawnym sensacyjnym zwycięstwem nad Romą na Stadio Olimpico w Rzymie, gdzie powstrzymywał takich graczy jak El Shaarawy, Dzeko, Kluivert czy Pastore.

 

Cionek, który nie do końca zasłużenie stał się jedna z twarzy polskiej klęski na mundialu w Rosji i był potępiany przez opinię publiczną (po meczu z Senegalem już nie zagrał), powinien dostać przynajmniej jedną szansę, aby odrobić wizerunkowe i sportowe straty. Zwłaszcza, że jego postawa we Włoszech go do takiej szansy predestynuje, a trener Brzęczek nie ma na jego pozycji wyboru. Po prostu nadszedł czas, aby przeprosić się z Cionkiem.

Cezary Kowalski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze