Władze Realu "przestrzeliły" z powierzeniem roli trenera Julenowi Lopeteguiemu. Drużyna pod jego wodzą w ostatnich pięciu meczach ligowych poniosła aż cztery porażki i tylko raz zremisowała, a do tego przegrała mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów z CSKA Moskwa (0:1). Czarę goryczy przelała kompromitacja w ostatniej kolejce La Liga na Camp Nou, gdzie "Królewscy" ulegli "Blaugranie" 1:5. Szanse Hiszpana na uniknięcie zwolnienia są już podobno zerowe, a jego miejsce miał zająć Conte, jednak nie jest to podobno przesądzone.

 

Informacje na temat zrezygnowania z usług Conte podały telewizja "La Sexta" oraz dziennik "Marca". Zdaniem telewizji, działacze Realu obawiają się podobno wybuchowego temperamentu włoskiego trenera, który odchodząc z Chelsea był skłócony z wieloma pracownikami i piłkarzami. Podczas pobytu na Stamford Bridge wielokrotnie zwracał na siebie uwagę mediów, między innymi wtedy, gdy za pośrednictwem SMS-a poinformował Diego Costę o zrezygnowaniu z jego usług. Obecna sytuacja Realu jest jednak na tyle skomplikowana, że osoby decyzyjne nie chcą dolewać więcej oliwy do ognia.

 

Najbliżej przejęcia posady Julena Lopeteguiego jest w tym momencie Solari, który reprezentował barwy "Królewskich" w latach 2000-2005, a obecnie opiekuje się "drugim garniturem" Realu. Pewne jest, że Argentyńczyk poprowadzi zespół w środowym meczu Pucharu Króla przeciwko UD Melilla, ale w przypadku braku porozumienia z Conte, jego kariera w roli pierwszego szkoleniowca może potrwać dłużej.

 

Z kolei w dzienniku można przeczytać, że charakter Conte i jego styl zarządzania zespołem nie był czynnikiem, który skreślił go z listy kandydatów. Negocjacje miały bowiem utknąć w martwym punkcie ze względu na wysokie oczekiwania Włocha i do ich zamknięcia droga jest jeszcze daleka. "Marca" podaje również, że Florentino Perez zastanawia się nad powierzeniem sterów drużyny Roberto Martinezowi - obecnemu selekcjonerowi reprezentacji Belgii.