Wygrana morąskiego trzecioligowca 3:2 z Zagłębiem Lubin stała się sensacją 1/32 finału piłkarskiego PP. Dla zawodników Kaczkana Huraganu Morąg było to historyczne osiągnięcie, bo nigdy wcześniej ten zespół nie wyeliminował z pucharowych rozgrywek rywala reprezentującego ekstraklasę. Stąd ogromne emocje, które wywołuje w mieście wtorkowe spotkanie z Arką.

 

"Nastroje są bojowe, w mieście widać zainteresowanie meczem. Pogoda nas nie rozpieszcza, ale liczymy, że na stadion przyjdzie dużo kibiców. Liczymy również, że uda się sprawić kolejną niespodziankę, ominiemy Arkę i będziemy grać w kolejnej rundzie PP" - powiedział Krawczyk.

 

Trener Huraganu Czesław Żukowski jest zadowolony, że w Morągu ponownie zagra mocna drużyna ekstraklasy. Jak mówił PAP, na tym etapie rozgrywek PP, nawet przy innym rywalu jego zespół i tak nie byłby faworytem. "Będzie to fajne wydarzenie dla miasta. Niezależnie od wyniku pozostanie miłym wspomnieniem dla wszystkich w Morągu" - dodał.

 

Szkoleniowiec przyznał, że faworytem jest oczywiście Arka, ale zastrzegł, że sensacje się zdarzają. "Oczekuję od swoich piłkarzy, że wyjdą na boisko z wiarą i pokażą pełnię swoich umiejętności. Zobaczymy, czy to wystarczy, żeby sprawić kolejną niespodziankę" - stwierdził.

 

Morąg to miasteczko w woj. warmińsko-mazurskim liczące 14 tys. mieszkańców. Na miejskim stadionie jest tysiąc miejsc siedzących, gdyby kibiców przyszło więcej będą musieli stać. Na trybunach - jak na każdym meczu Huraganu - pojawią się również miejscowe władze.

"To dla nas wielkie wydarzenie, zresztą już poprzedni mecz z Zagłębiem był niesamowitym przeżyciem, bo udało się pokazać, że mamy silną drużynę, a Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Sprawiliśmy dużą niespodziankę, na taką samą liczymy w meczu z Arką" - powiedział zastępca burmistrza Leszek Biernacki.

 

Zdaniem wiceburmistrza, kolejna wygrana oznaczałaby, że o Morągu byłoby znów głośno w całej Polsce. Jak ocenił, już mecz z Zagłębiem był świetną promocją miasta, a prezes PZPN Zbigniew Boniek przed losowaniem 1/16 PP zastanawiał się na Twitterze "Kogo wylosuje Huragan Morąg?".

 

Zgodnie z decyzją PZPN mecz odbędzie o godz 13., gdy większość młodzieży będzie jeszcze na lekcjach, ale część miejscowych szkół deklaruje ułatwienia dla zainteresowanych uczniów.

 

Na mecz - za zgodą dyrekcji - wybiera się pod opieką wychowawcy m.in. grupa z Zespołu Szkół Licealnych w Morągu. "Jeden z naszych uczniów jest w składzie Huraganu, więc trudno byłoby się nie zgodzić. Grupa uczniów pójdzie oficjalnie na ten mecz, żeby dopingować swojego kolegę i całą drużynę. Zwłaszcza, że jest to wydarzenie, które zdarza się raz na ileś tam lat" - powiedział dyr tej szkoły Jan Horbacz.

 

Huragan istnieje od 1945 r. A na pierwszy mecz - jak wspominają klubowe kroniki - drużyna rywali przyjechała wówczas do Morąga konnym wozem. W swojej historii klub dwukrotnie zdobywał mistrzostwo województwa. Do niedawna największym sportowym osiągnięciem było dotarcie w 2008 r. do 1/16 PP, w którym morąscy piłkarze przegrali po dogrywce 1:2 z pierwszoligową wówczas Wartą Poznań.