Niedzielny hit był ostatnią szansą Julena Lopeteguiego na zachowanie stanowiska trenera "Królewskich". Porażka 1:5 oznaczała jednak natychmiastowe zwolnienie, gdyż klub z Madrytu po ledwie dziesięciu kolejkach traci już siedem punktów do największego rywala. W poniedziałek wieczorem na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformowało opinię publiczną o tym, że nowym tymczasowym zastępcą Lopeteguiego będzie były zawodnik Santiago Solari.

 

Trzeba przyznać, że Argentyńczyk przychodzi w trudnym momencie. Nie dość, że praktycznie żaden z piłkarzy nie jest w optymalnej formie, to dodatkowo pojawił się problem z kontuzjami. Szczególnie w obronie pojawił się gigantyczny znak zapytania. Na ten moment do wyboru szkoleniowca pozostają Sergio Ramos, Nacho, Alvaro Odriozola oraz Sergio Reguilon, który w La Liga jeszcze nie zadebiutował.

 

Najdłuższa przerwa ma spotkać Marcelo, który będzie niedostępny przez około 4 tygodnie. Dwa tygodnie przerwy czekają za to Daniego Carvajala, Raphaela Varane'a oraz Jesusa Vallejo.

 

To tyle jeśli chodzi o linię obrony. Na zdrowie narzeka też napastnik Mariano Diaz.

Real Madryt w środę zagra w Pucharze Króla z Melilą. Z kolei w sobotę na Santiago Bernabeu przyjedzie Real Valladolid