Wychowanek mógł pogrążyć Legię. "Pokazałem, że istnieje taki zawodnik"

Piłka nożna

Legia Warszawa pokonała po rzutach karnych Piasta Gliwice w 1/16 finału Pucharu Polski. Po 120 minutach był remis 1:1, a bramkę dla gliwiczan zdobył Patryk Sokołowski. - Cieszę się, że strzeliłem gola. szkoda, że nie udało przejść się do kolejnej rundy - powiedział.

Mariusz Hawryszczuk: Co bramkarz Legii przekazał podczas tej krótkiej rozmowy przed rzutem karnym?

 

Patryk Sokołowski: Chyba chciał, żebym dał mu obronić, ale ja byłem bardzo skoncentrowany, by jak najlepiej wykonać rzut karny. Wyłączyłem się tylko tego, co siedziało w mojej głowie.

 

Była poprzeczka, a głowa raczej poprzeczki nie podpowiadała...

 

No nie, miało być inaczej. Miało być pod poprzeczkę, zdecydowały centymetry.

 

Gdyby nie ta bramka na 1:1, to nie byłoby nawet emocji związanych z rzutami karnymi. W przypadku to byłby chyba najważniejszy mecz w karierze na ten moment.

 

Na pewno ta bramka smakowałaby inaczej. Mimo to cieszę, że strzeliłem gola i pokazałem, że istnieje taki zawodnik - szczególnie, że jestem wychowankiem Legii Warszawa. Szkoda, że nie udało przejść się do kolejnej rundy.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze