Gala MB Boxing Night: "Wojna Domowa" miała być sportowo największą galą pięściarskiej jesieni w naszym kraju i być może tak się stanie. Zmianie jednak ulegnie termin, w którym dojdzie do "Wojny Domowej".

 

- Gala nie odbędzie się 17 listopada. Nie mogę czekać do samego końca i trzymać w niepewności wszystko zainteresowanych. Zdałem sobie sprawę, że pewnych rzeczy nie jestem w stanie przeskoczyć. Poinformowałem zawodników, poinformowałem obozy o zaistniałej sytuacji - oświadcza Borek.

 

Organizator w rozmowie z Polsatsport.pl tłumaczy powody, dla których został zmuszony do podjęcia kluczowej decyzji. Od wielu tygodni z Radomia dopływały niepokojące informacje dotyczące stanu budowy nowo powstającego obiektu. Główny wykonawca ciągle zapewnia, że hala zostanie ukończona w planowanym terminie. Pozostaje jednak duży znak zapytania przy pytaniu: czy organizacja premierowej imprezy będzie możliwa?

 

- Cała sytuacja nie wygląda najlepiej. My jesteśmy gotowi, czyli ja, pięściarze, sponsorzy, produkcja. Okazuje się jednak, że moja wiara w ludzi jest trochę naiwna. Dwa miesiące temu spotkałem się z przedstawicielami miasta, z którymi współpraca przebiega bez zarzutu. Nalegałem również na spotkanie z głównym wykonawcą, który zapewniał, że terminu dotrzyma. Odwiedzam Radom dwa razy w tygodniu i widzę, w jaki sposób przebiegają prace w poszczególnych segmentach. Hala może będzie gotowa na 12 listopada, ale to nie wszystko. Musi nastąpić szereg odbiorów technicznych: od zgody strażaka, policjanta do sanepidu - komentuje organizator.

 

Borek niezmiennie zainteresowany jest organizacją wydarzenia. Nie ma jeszcze wiążących decyzji dotyczących nowego terminu oraz miejsca, w którym mogłoby dojść do "Wojny Domowej". Są jednak już wstępne plany...

 

- Nie rezygnuję z organizacji tego wydarzenia. Dokładne terminy będę mógł podać w ciągu dwóch tygodni. W grę wchodzą 15 lub 22 grudnia. Cały czas moim priorytetem pozostaje miasto Radom. To byłaby dla mnie komfortowa sytuacja, jeśli chodzi o kibiców, którzy zakupili bilety. Nie mam pewności czy hala będzie jednak gotowa na połowę grudnia. W tej chwili jestem głupi... Porozumiałem się już również z innym miastem. Przedstawiciele tej lokalizacji wiedzą o moich priorytetach - zdradza.

 

Organizator nie ukrywa również, że w grę wchodziło również odwołanie wydarzenia. Koniec końców najważniejsze jest dobro pięściarzy, którzy zostawili wiele zdrowia na sali treningowej. Muszą otrzymać możliwość stoczenia zaplanowanych pojedynków w alternatywnym terminie.

 

- Byłem w stanie odwołać to wydarzenie, ale szkoda mi chłopaków. Trenowali przez wiele tygodni, zostawiali zdrowie na sali i zainwestowali środki w przygotowania. Podjąłem decyzję, że nawet jeśli poniosę bardzo duże koszty i będę musiał zaakceptować bardzo ujemny bilans finansowy to zrobię to wydarzenie. Później pomyślę o przyszłości, o kolejnych latach. Dam z siebie wszystko, żeby gala odbyła się w połowie grudnia w Radomiu lub innym polski mieście - zapewnia Borek.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z Mateuszem Borkiem.