Grzegorz Michalewski: Ostatnie 20 minut w wykonaniu Cracovii było dobre, jednak to zdecydowanie za mało, żeby powalczyć o dobry rezultat w meczu Pucharu Polski.

Janusz Gol: Nie starczyło nam czasu, trochę zbyt późno się obudziliśmy. Dość kontrowersyjna była sytuacja z rzutem karnym, wciąż nie jesteśmy przekonani co do zagrania ręką. Mieliśmy swoje sytuacje, nie strzeliliśmy. Szkoda, odpadamy z pucharów, zostaje nam liga i musimy się podnieść.

Czy wpływ na grę Cracovii miał fakt, że trener Probierz rotował składem? Pojawiło się ośmiu nowych zawodników w pierwszej jedenastce. Troszeczkę brakowało pomysłu na grę?

Myślę, że nie. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy spotkanie. Termalica dobrze się broniła i wychodziła z kontrami, to tyle. Musimy być pewniejsi w polu karnym, zabrakło wykończenia.

Cracovia ma świetnych strzelców, jednak czego brakuje z przodu?

Wykończenia. Mieliśmy swoje sytuacje, nad tym trzeba dalej pracować. Mogliśmy zremisować albo nawet wygrać. Ułożyło się tak, że przegraliśmy. Przeciwnik dobił nas w końcówce, kiedy już byliśmy odkryci.

 

Rozmowa z Januszem Golem w załączonym materiale wideo.