W poniedziałek Wisła zremisowała 2:2 na swoim stadionie z ostatnim w tabeli Zagłębiem Sosnowiec. Wynik ten przez piłkarzy oraz kibiców został przyjęty ze sporym rozczarowaniem. Czasu na rozpamiętywanie straty punktów krakowianie nie mają, bo już w piątek czeka ich starcie z Piastem, który podobnie jak Wisła ma 22 punkty, a w tabeli jest sklasyfikowany niżej, bo ma gorszy bilans bramkowy.
 
"Spodziewam się dobrego i ładnego meczu” – przyznał szkoleniowiec Wisły, który w poniedziałek był w Gliwicach na przegranym przez Piasta spotkaniu z Legią Warszawa w 1/16 finału Pucharu Polski.
 
"Zagrali bez wielu kluczowych zawodników, a mimo to pokazali, że nawet w takim składzie mogą rywalizować z Legią i rezultat rozstrzygnęły dopiero rzuty karne" – podkreślił Stolarczyk.
 
Gliwiczanie w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki walczyli o pozostanie w ekstraklasie, teraz radzą sobie znacznie lepiej.
 
"Ta liga pokazuje, że nie można w żadnym wypadku mówić o zaskoczeniu, bo trudno o faworytów. Nawet Legia przed sezonem stawiana była jako ten zespół, który zdeklasuje wszystkich, a okazuje się, że tak nie jest. Każdy mecz jest trudny, nie ma rywala, który odstaje. W Piaście widoczna jest ciągłość pracy trenera Waldemara Fornalika. Już w poprzednich klubach pokazywał, że jest świetnym fachowcem i że potrafi dobrze przygotować zespół. I tak samo jest też Gliwicach" – zauważył Stolarczyk.
 
Wisła przez znaczą część tego sezonu imponowała grą w defensywie, ale to już przeszłość. W ostatnich dwóch spotkaniach krakowianie stracili aż pięć bramek.
 
"Takie są fakty. Wspominałem już na ostatniej konferencji, że nie jest to dla nas pozytywne, bo we wcześniejszych meczach takich sytuacji nie było. To jednak cały zespół odpowiada za stracone gole, jak i za ich strzelanie. Wnioski oczywiście wyciągnąłem, ale nie będę tego rozwijał, bo jest to nasza wewnętrzna sprawa i moje decyzje, które podejmę przed kolejnym spotkaniem. Nasze problemy wzięły się ze złej współpracy pomiędzy formacjami i nad poprawą tego elementu teraz się skupiamy – analizował Stolarczyk.
 
Sytuacja kadrowa Wisły przed wyjazdem do Gliwic nie uległa zmianie. Wciąż kontuzjowani są Tibor Halilovic i Marko Kolar. Pozostali zawodnicy powinni być do dyspozycji trenera.
 
Stolarczyk odniósł się także do informacji „Super Expressu”, że podczas zimowej przerwy do Wisły miałbym powrócić Jakub Błaszczykowski, który nie może liczyć na występy w swoim obecnym klubie VfL Wolfsburg.
 
"Trudno mi się do tego ustosunkować. Oczywiście chciałbym mieć takiego zawodnika w zespole. To też osoba bardzo mocno związana z Wisłą, a poza tym świetny piłkarz. Na razie jest to tylko news z dzisiejszej prasy” - skwitował Stolarczyk.
 
Mecz Piasta Gliwice z Wisłą Kraków rozpocznie się w piątek o godzinie 18.00.