- Miałem okazję pracować z nowym trenerem Resovii tylko rok w Cuprum Lubin. To była końcówka mojej przygody ze sportem. Mogę opowiadać o nim w samych superlatywach. Fantastyczny człowiek, bardzo dobre podstawy psychologiczne, dużo rozmów i podejścia indywidualnego do zawodników. Takiego podejścia potrzebuje Resovia. 
 
Co w nowym klubie będzie musiał zbudować Cretu? Może się wydawać, że będzie miał pod sobą świetnych zawodników, którzy muszą się tylko dogadać na parkiecie...
 
- Nie trafi do klubu, gdzie ludzie dostają szansę. On dostanie zespół złożony z zawodników, którzy potrafią świetnie grać w siatkówkę. Dostanie byłych i obecnych reprezentantów Polski, ale też Australii czy Stanów Zjednoczonych. Idealny człowiek na to miejsce, bo dobrze zna Podkarpacie i... nie mówi po polsku. Jeśli ktoś będzie chciał z nim porozmawiać, on zawsze bardzo chętnie zaprasza na kawę.
 
Kadziewicz tak mocno ceni umiejętności Cretu, że widział go nawet w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Ostatecznie został nim Vital Heynen.
 
- Cieszę się, że wraca do naszej ligi. Gdy szukaliśmy nowego selekcjonera - teoretycznie Polaka, mówiłem po kryjomu trenerowi Cretu, żeby gdzieś położył swoje CV na stół. To jest ciekawa i interesująca osoba, która stwierdziła, że do wszystkiego dochodzi się małymi kroczkami. Mam nadzieję, że te małe kroki postawi na Podkarpaciu i wróci z przytupem do naszego kraju. Nie wykorzystać tak dobrego klubu? Resovia jest klubem perfekcyjnym, który płaci na czas i ma wielkie tradycje. Mam wrażenie, że wreszcie spotkały się odpowiednie planety. Myślę, że Rumun podoła i zaprowadzi Resovię na szczyt tabeli.
 
Cała wypowiedź Kadziewicza na temat nowego trenera Resovii w załączonym materiale wideo.