Ostatnie dwa spotkania tych drużyn na Emirates Stadium przynosiły ogromne emocje, a wyniki mówią same za siebie. Na otwarcie sezonu 2016/2017 Liverpool po strzelaninie wygrał 4:3, a rok później obejrzeliśmy niesamowity pościg Arsenalu, który przegrywał 0:2, wyszedł na prowadzenie 3:2, ale ostatecznie zremisował 3:3. Tym razem również zapowiadało się wielkie widowisko, gdyż oba zespoły były w dobrej formie.

 

Tym razem tylu goli co prawda nie oglądaliśmy, ale mecz stał na wysokim poziomie. Zarówno Arsenal, jak i Liverpool miały swoje lepsze oraz gorsze momenty, choć to gospodarze mogli mówić o większym szczęściu. Chodzi o sytuację, kiedy do siatki z najbliższej odległości trafił Sadio Mane. Sędzia odgwizdał jednak spalonego, choć okazało się, że po zagraniu Roberto Firmino nie można było mówić o przekroczeniu przepisów...

 

Jeszcze przed przerwą świetną okazję zmarnował Virgil van Dijk, którego strzał obronił Bernd Leno.

 

Poza kilkoma błędami Arsenal grał dobrze i również stwarzał sytuacje. Gra na jeden kontakt wyglądała znakomicie, ale "Kanonierom" ewidentnie brakowało kropki nad "i". Fatalnie prezentowała się za to ich gra na granicy spalonego. Po ostatnim gwizdku Andre Marrinera mieli na koncie aż 7 ofsajdów!

 

Pierwsza bramka padła po przerwie, a jej autorem nie był nikt z ofensywnego tercetu Sadio Mane-Roberto Firmino-Mohamed Salah. Do siatki trafił James Milner, kibice Liverpoolu odetchnęli z ulgą. Kiedy on strzela gola, to "The Reds" nie przegrywają...

 

Piłkarze Arsenalu ruszyli do ataku, ale musieli liczyć się z kontratakami gospodarzy. Na swoje szczęście sami trafili do siatki. Pięknym prostopadłym podaniem popisał się Alex Iwobi, do piłki dobiegł Alexandre Lacazette i dzięki sprytowi pokonał Alissona.


Do końca wynik się już nie zmienił.

 

Arsenal - Liverpool 1:1 (0:0)

 

Bramki: Lacazette 82 - Milner 62.

 

Arsenal: Leno - Bellerin, Mustafi, Holding, Kolasinac (81 Welbeck) - Torreira, Xhaka - Mkhitaryan (68 Iwobi), Ozil, Aubameyang (73 Ramsey) - Lacazette.

 

Liverpool: Alisson - Alexander-Arnold, Gomez, Van Dijk, Robertson - Milner, Fabinho, Wijnaldum - Salah (90+5 Matip), Firmino (80 Shaqiri), Mane.

 

Żółte kartki: Lacazette - Fabinho.