Artur Łukaszewski: Debiutujesz na zawodowym ringu. Jak się czujesz? Jak forma? Jak psychicznie do tego podszedłeś? I przede wszystkim czy twoja ręka jest zdrowa?

 

Igor Jakubowski: Zacznijmy może od formy, która myślę, że jest dobra. Tak naprawdę od pięciu miesięcy jestem w mocnym treningu. Rozpocząłem przygotowania od gór. Mam za sobą wiele sparingów z różnymi zawodnikami. To wszystko się dobrze poukładało, że akurat ta forma powinna wstrzelić się idealnie. Do tego dochodzi fakt, że debiutuję u siebie, więc jest petarda. Lepiej nie można było sobie tego ułożyć.

 

Łukasz Jurkowski: Przeglądałem sobie fora internetowe, wywiady. Co bardziej motywuje cię do tego zawodowego debiutu? Ten brak pomocy przy kontuzji? Czy jednak strona sportowa? Bo w zasadzie w sporcie olimpijskim osiągnąłeś już prawie wszystko.

 

Jest to gdzieś wypośrodkowane, bo w boksie olimpijskim czuję się spełniony, chociaż brakuje mi tego medalu mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich, który chciałbym mieć. Z drugiej strony jest gdzieś w podświadomości ten żal do Polskiego Związku Bokserskiego i do ludzi, którzy się odwrócili ode mnie, nie zwracali uwagi co się ze mną działo. Mam coś w sobie do udowodnienia oraz ludziom stamtąd, że mogę jeszcze osiągnąć sporo. Ktoś ze mnie zrezygnował, odstawił, ale już o tym zapominam i skupiam się na tym, żeby uderzyć centralnie w sport.

 

Cała rozmowa z Igorem Jakubowskim w załączonym materiale wideo.

 

Gala Rocky Boxing Night w Koninie od godz. 20:30 w Polsacie Sport i od godz. 19:30 w Polsacie Sport Fight.