Obie drużyny spotkały się przed dwoma tygodniami na gorącym terenie w Stambule. Na Turk Telekom Stadyum padł bezbramkowy remis, co nie mogło w pełni usatysfakcjonować żadnej ze stron. W rewanżu minimalnie lepsi okazali się podopieczni Domenico Tedesco, chociaż o zwycięstwo z dobrze dysponowanymi mistrzami Turcji musieli walczyć do samego końca.

 

Wynik otworzył już w czwartej minucie Guido Burgstaller, który wykorzystał prosty błąd Fernando Muslery i z ostrego kąta posłał piłkę do siatki obok interweniującego bramkarza. Fatalny początek nie zniechęcił gości, którzy odważnie ruszyli do przodu. Piłkarze Schalke chcieli wykorzystać ofensywny sposób grania rywali i wyjść z zabójczą kontrą, ale gdy nadarzyła się ku temu okazja na ich drodze stanął antybohater pierwszej akcji, który dwukrotnie w krótkim odstępie czasu uchronił swój zespół przed stratą gola.

 

Na początku drugiej połowy w ekipie przyjezdnych doszło do ofensywnej zmiany, ale to nie przyniosło oczekiwanych rezultatów w postaci kreowania sobie sytuacji pod bramką przeciwnika. Zamiast tego "Czeladnicy" podwyższyli stan rywalizacji na 2:0 za sprawą trafienia Marka Utha. Napastnik podążył za szybką akcją kolegów i silnym strzałem z pola karnego wykończył przytomne podanie Burgstallera. Wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty zostały w Gelsenkirchen.


Schalke 04 Gelsenkirchen - Galatasaray Stambuł 2:0 (1:0)

Bramki: Burgstaller 4, Uth 57

 

Schalke: Alexander Nübel - Matija Nastasić, Benjamin Stambouli, Salif Sané - Daniel Caligiuri, Sebastian Rudy (76. Suat Serdar), Alessandro Schöpf, Amine Harit (56. Weston McKennie), Mark Uth (63. Nabil Bentaleb) - Breel Embolo, Guido Burgstaller

 

Galatasaray: Fernando Muslera - Mariano Ferreira, Serdar Aziz, Ozan Kabak, Martin Linnes (46. Omer Bayram) - Younes Belhanda, Ryan Donk, Badou Ndiaye - Henry, Onyekuru, Sinan Gumus (72. Mugdat Celik), Garry Rodrigues (63. Selcuk Inan)