O pożegnaniu Anglik mówi już od jakiegoś czasu, ale właśnie ta sobota ma być tym przełomowym dniem. Hitowa walka z Ukraińcem, w której do zyskania będą pasy mistrzowskie organizacji WBO, WBC, IBF oraz WBA wagi junior ciężkiej, ma być idealnym momentem do zakończenia kariery w ringu. Kluczowe jest tutaj słowo "ring"...
 
Bellew nie wyklucza bowiem... startu w formule MMA! Mówił o tym dobry rok temu, kiedy mistrzem UFC w wadze średniej był jego rodak Michael Bisping. To właśnie z nim chciał się wtedy zmierzyć. Teraz sytuacja nieco się zmieniła. Bisping nie jest już mistrzem, a nawet zakończył karierę, ale według angielskich mediów odbył rozmowę z pięściarzem odnośnie ewentualnej zmiany dyscypliny. I byłby bardzo chętny na nowy rozdział w swoim życiu.
 
- Bardzo kocham ten świat! Muszę przyznać, że kocham MMA i UFC, a robota, wykonała ta organizacja jest fantastyczna. Dana White w kapitalny sposób rozbudował tę markę. To teraz wielomiliardowa organizacja. Wszystko dzięki White'owi i braciom Fertitta - przyznał Bellew.