Niełatwa przeprawa Jeżewskiego. Nowozelandczyk postawił się Polakowi (WIDEO)

Sporty walki

Nikodem Jeżewski (16-0-1, 11 KO) pokonał podczas gali w Koninie pokonał Lance'a Bryanta (12-5, 5 KO). Po ośmiu rundach sędziowie byli jednomyślni punktując zwycięstwo Polaka. Nowozelandczyk pokazał jednak bardzo mocną szczękę i charakter.

Jeżewski był zdecydowanym faworytem tego starcia. Jego rywal uznawany jest za czołowego zawodnika wagi cruiser w Nowej Zelandii. Polak przeważał warunkami fizycznymi, ale Bryant od samego początku pokazywał, że niełatwo będzie go rozbić.

Od pierwszej rundy Jeżewski był aktywniejszy, bardzo dużo lewych sierpowych dochodziło do twarzy Nowozelandczyka. Ten jednak nie za wiele sobie z tego robił. Jego szczęka najwyraźniej mogła wytrzymać wiele. Polak boksował mądrze, nie dał się wplątać w bijatykę, na co liczył rywal.

Początkowe trzy odsłony ewidentnie należały do Jeżewskiego, który z czasem dołożył mocne sierpy i ciosy na korpus, które osłabiały defensywę Bryanta. Z czasem przewaga pięściarza z Kościerzyny rosła, ale Nowozelandczyk dalej nie dawał się położyć na deski. Mimo to przegrywał każdą rundę po kolei, prezentował statyczny styl, który wyraźnie pasował Polakowi. Ten zaś ładnie unikał ciosów, dobrze pracował tułowiem i nie dawał się trafiać. Największe spustoszenie w dalszym ciągu siały lewe haki omijające gardę Bryanta.

Z rundy na rundę obaj wyraźnie słabli pod względem kondycyjnym. Końcową fazę pojedynku lepiej znosił Nowozelandczyk, który przetrwał bardzo dużą liczbę zadanych ciosów. Dwa razy trafił Polaka poniżej pasa, co spowodowało, że starcie straciło nieco na tempie. Arbitrzy odebrali punkt Bryantowi za faul. Ostatecznie obaj pięściarze dotrwali do ostatniego gongu. Sędziowie byli jednogłośni punktując zwycięstwo Jeżewskiego.

Nikodem Jeżewski (16-0-1, 11 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (79:71, 76:75, 77:74) Bryanta Lance'a (12-5, 5 KO)

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze