Banaszczyk mistrzynią świata. Hymn jednak zagrali

Sporty walki
Banaszczyk mistrzynią świata. Hymn jednak zagrali
fot. Instagram

Dorota Banaszczyk zdobyła złoty medal mistrzostw świata w karate olimpijskim rozgrywanych w Madrycie. Polka wygrała rywalizację kumite w kategorii do 55 kilogramów. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom podczas dekoracji medalami odegrano Mazurka Dąbrowskiego.

Dorota Banaszczyk sprawiła wielką niespodziankę i odniosła historyczny sukces. Wcześniej żaden z polskich karateków nie awansował nawet do finału największej imprezy w olimpijskiej odmianie tego sportu (World Karate Federation). W sobotnim finale zdecydowanie pokonała Niemkę Niemce Janę Bitsch. Zdobywając mistrzostwo świata, zawodniczka Olimpu Łódź postawiła organizatorów przed nie lada problemem.

 

Wszystko z powodu konfliktu w polskim karate. Tuz przed mistrzostwami w Madrycie światowa federacja (WKF) wykluczyła ze swego grona Polski Związek Karate (PZK), w jego miejsce przyjęła Polską Unię Karate (PUK). Jednym z powodów podjęcia takiej decyzji jest to, że w PZK działają trzy komisje stylowe. PZK zapowiada skierowanie sprawy do Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu w Lozannie, bo zdaniem działaczy, do światowej federacji została przyjęta organizacja, która działa niezgodnie z polska ustawą o sporcie olimpijskim.

Serwis karate-polska.pl informuje, że PUK nie ma statusu związku sportowego, a to oznacza, że na największych imprezach zawodnicy nie maja prawa występować z godłem narodowym na kimonach, a w przypadku zwycięstw, nie może być grany polski hymn.

 

Polski Związek Karate zagroził sportowcom i działaczom, że będzie wytaczał procesy sądowe za używanie godła lub występowanie jako reprezentacja Polski.

 

W takich okolicznościach na mistrzostwa świata do Hiszpanii udało się siedmioro polskich karateków. Organizatorzy zastanawiali się więc, co zrobić w przypadku zdobycia przez któregoś z nich medalu, na maszt nie można bowiem wciągać polskiej flagi. Sięgając po złoto Banaszczyk wycięła im jeszcze większego psikusa.

 

W walkach eliminacyjnych i w półfinale Polka nie miała na stroju flagi ani godła. Na tym jednak się skończyło.

 

- Do odważnych świat należy! Litera prawa nie jest po naszej stronie, ale przyszywamy godło do karategi Dorota Banaszczyk. W finałowej walce Dorota wystąpi z orzełkiem. Będzie nas godnie reprezentować w biało-czerwonych barwach. Wspiera nas Ministerstwo Sportu i Turystyki - napisał Paweł Połtorzecki, prezes PUK na swoim profilu na Instragramie.

 

Jak zapowiedziano, tak zrobiono. Wbrew wcześniejszym obawom, stojąca na najwyższym stopniu podium Banaszczyk usłyszała Mazurka Dąbrowskiego. Odegrano tylko pierwszą zwrotkę i kawałek refrenu, ale najważniejsze, że odegrano. Dla sportowca to przecież najpiękniejsza chwila w karierze.

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze