Jeżewski: W tym roku na pewno nie wejdę już do ringu

Sporty walki

- Mogę powiedzieć, że ja przeszedłem przez kompletny obóz przygotowawczy, poświęciłem swój czas, czas mojej rodziny i własne pieniądze i dlatego postanowiłem bić się dzisiaj. Cieszę się, że robi pan dobrą robotę w boksie, ale w takiej sytuacji w tym roku nie wejdę już w tym roku do ringu. Jestem co prawda młody i chciałbym boksować co tydzień, ale organizmu się nie oszuka i muszę odpocząć - powiedział po wygranej walce z Lancem Bryantem (12-5, 5 KO) Nikodem Jeżewski (16-0-1, 11 KO).

Mateusz Borek: Były takie pojedynki, w które Nikodem Jeżewski wchodził bezpiecznie dla siebie, a tym razem może nie obserwowaliśmy furii, ale na pewno mądrą ofensywę.

 

Nikodem Jeżewski: Nikodem Jeżewski stara się być coraz lepszym pięściarzem i mam nadzieję, że dzisiaj pokazałem to w ringu. Chciałem zacząć zupełnie inaczej - mój boks się zmienia, ja jestem o wiele bardziej doświadczony i mam nadzieję, że idzie to wszystko w dobrą stronę.

 

Za tobą bardzo cenny sprawdzian a także skalp ściągnięty z głowy Nowozelandczyka, sklasyfikowanego skądinąd w pierwszej "setce" portalu Boxrec.com. Zastanawiam się, co sobie myślałeś, gdy twoje lewe sierpy i prawe bezpośrednie wchodziły, a on dalej utrzymywał się na nogach...

 

Ludzie z Antypodów są bardzo charakterystycznie zbudowani pod względem fizycznym - mają silne karki i dzięki temu są odporni na ciosy. Myślałem, że dam radę jakoś go upolować, trafiałem raz za razem, aż napuchły mi ręce, ale trzeba oddać Bryantowi, że "łeb to on ma".

 

Przyznam szczerze, że patrząc na twoją obecną formę, tym bardziej jestem zaskoczony wczorajszym oświadczeniem, w którym zadeklarowałeś, że 22 grudnia nie będziesz walczył z Adamem Balskim (12-0, 8 KO) podczas "Wojny Domowej".

 

Zaskoczyłem pewnie wszystkich, ale nie rozstrząsałbym tego teraz na wizji. Prawda jest taka, że formę miałem przygotowaną "na za tydzień" i w związku z tym razem z promotorem zaproponowaliśmy, by walka z Adamem odbyła się podczas gali "Rocky Boxing Night" w Koninie, ale nie zdecydowaliście się na takie rozwiązanie...

 

To nie była moja decyzja - faktycznie otrzymaliśmy taką propozycję. Ja byłem na tak, trener Gus Curren był na tak, ale Adam nie zdecydował się, w obawie, że nie zdąży się przygotować.

 

Mogę powiedzieć, że ja przeszedłem przez kompletny obóz przygotowawczy, poświęciłem swój czas, czas mojej rodziny oraz własne pieniądze i dlatego postanowiłem bić się dzisiaj. Cieszę się, że robi pan dobrą robotę w boksie, ale w takiej sytuacji w tym roku nie wejdę już w tym roku do ringu. Jestem co prawda młody i chciałbym boksować co tydzień, ale organizmu się nie oszuka i zwyczajnie w świecie muszę odpocząć.

 

Cała rozmowa Mateusza Borka z Nikodemem Jeżewskim w załączonym materiale wideo.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze