O tej walce powiedziano praktycznie wszystko. Z jednej strony mamy prawdziwego króla wagi junior ciężkiej, posiadacza czterech pasów najważniejszych organizacji (WBO, WBC, IBF oraz WBA), a z drugiej niepokornego Anglika, byłego czempiona, który żadnych wyzwań się nie lęka. To przepis na magiczną noc z boksem zawodowym, bo kiedy obaj pojawią się w ringu, to zrobią więcej niż wszystko, by zwyciężyć.

 

- Pokazałem, co mogę zrobić w wadze ciężkiej. Uwierzcie, że mogę zrobić znacznie więcej w kategorii cruiser. Jestem szybszy, bardziej dynamiczny, nawet silniejszy. Teraz spotkam się z facetem, który ma wyjątkowe umiejętności i ogromny talent, ale ja mogę zgasić mu światło w ciągu sekundy - powiedział Bellew (30-2-1, 20 KO).

 

Nawiązał do dwóch starć z Davidem Haye'em właśnie w królewskiej kategorii. Dwukrotnie był skreślany, a za każdym razem wychodził z potyczki zwycięsko. Jego pierwsza wygrana była mocno deprecjonowana z uwagi na kontuzję "Hayemakera" (Bellew także doznał wtedy urazu), ale po drugiej nie można już było mieć wątpliwości. Podobnie było przed starciem z mocno bijącym Ilungą Makabu. Kto wtedy po pierwszej rundzie stawiał na "Bombardiera" z Liverpoolu? Tymczasem on przetrwał najgorsze, nokautując faworyta.

 

- Bellew jest bardzo niebezpieczny, ma imponujące warunki fizyczne. Spójrzcie na jego oczy. Widać w nich złość. To zdecydowanie najlepszy pięściarz, z którym kiedykolwiek walczyłem. Zamierzam zrobić w ringu to, co lubię najbardziej. Będę boksować. Najważniejsze jednak, że obaj chcemy się pokazać z jak najlepszej strony i dlatego będzie to wspaniały pojedynek - przyznał Usyk (15-0, 11 KO).

 

Ukrainiec to w ringu prawdziwy artysta, który wie, na co sobie może pozwolić. W większości walk bywa nieuchwytny dla swoich rywali, o czym przekonał się m.in. Murat Gassijew w finale turnieju World Boxing Super Series, przegrywając wysoko na punkty. Rosjanin, czyli pięściarz ze światowego topu, był wtedy bezradny. Wielu ekspertów spodziewa się tego, że Usyk zrobi to samo Anglikowi - weźmie na lekcję do szkoły boksu. Czy jednak tak się stanie? Bellew lubi walczyć z pozycji underdoga...

 

W karcie wak gali w Manchesterze zobaczymy też występy m.in. byłych mistrzów świata: Anthony'ego Crolli (33-6-3, 13 KO) oraz Ricky'ego Burnsa (42-7-1, 15 KO).

 

Transmisja gali w Manchesterze z walką Usyk - Bellew od 18.00 w Polsacie Sport Fight oraz od 20.00 także w Polsacie Sport!