„Bardzo długo prowadziliśmy w meczu. W 50. min rywale doszli nas na jedna bramkę, a wtedy pomogły nam interwencje Adama Morawskiego. Dzięki jego obronom udało nam się zrobić trzybramkową przewagę i dograć końcówkę meczu bez stresu” – podkreślił Zdrahala.

 

Płocczanie w pierwszym spotkaniu pokonali Elverum na wyjeździe w takim samym stosunku, jak w Orlen Arenie. „Spodziewaliśmy się, że to będzie ciężkie spotkanie, bo jak wiadomo sąsiadujemy ze sobą w tabeli grupy, więc zarówno dla nas, jak i Elverum był to ważny mecz. Po tym spotkaniu zostały nam jeszcze trzy mecze w grupie i w każdym z nich będziemy walczyć o punkty, aby spokojnie awansować. Mam nadzieje, że uda się je wygrać i zobaczymy, gdzie nas doprowadzą te zwycięstwa, do którego miejsca w tabeli” – dodał Zdrahala.

 

Trener Xavi Sabate nie ukrywał, że jest zadowolony z gry swojej drużyny. „Chciałbym pochwalić naszą obronę, bo mieli dzisiaj bardzo trudne zadanie. Również dobrze graliśmy w ataku, dużo rotowaliśmy składem. Jestem szczęśliwy, że Ondrej Zdrahala gra coraz więcej i daje coraz więcej drużynie. Potrzebujemy zmienników i zawodników, którzy w tych ważnych momentach wejdą i wspomogą zespół dobrymi zmianami. Jest to dla nas bardzo ważne, aby mieć do dyspozycji coraz więcej zawodników, szczególnie do gry w obronie".

 

Szkoleniowiec pochwalił także rywali. „Widać, że Elverum było dzisiaj dużo lepszym zespołem niż ten, z którym graliśmy w Norwegii, mimo że byli to ci sami zawodnicy. To cieszy, bo to oznacza, że my również zrobiliśmy postęp od tamtego czasu. Jutro mamy dzień odpoczynku, a od poniedziałku zaczynamy przygotowania do meczu z Wacker Thun" - dodał.

 

Zawodników obu drużyn chwalił trener Elverum Michael Apelgren. „Muszę przyznać, że obydwa mecze były bardzo wyrównane. Tu i tu zwycięstwo Orlen Wisły było zasłużone. Tym bardziej trochę szkoda i ciężko uwierzyć, że w tych dwóch wyrównanych spotkaniach, gdzie byliśmy bardzo blisko za plecami Wisły, mamy w tym dwumeczu zero punktów” - tłumaczył.

 

Zdaniem szkoleniowca Elverum, kluczem do zwycięstwa Orlen Wisły była mądrość zespołu. „Rywal w tych decydujących momentach okazał się mądrzejszy i lepszy. Dzisiaj zabrakło nam mocniejszej gry w defensywie. Wisła w końcówce zrobiła kilka bardzo mądrych rzeczy i trzeba przyznać, że ten mecz uczciwie wygrała. Mimo tego jestem zadowolony z postawy moich zawodników, bo mecz był cały czas bardzo wyrównany” - stwierdził.

 

Orlen Wisła po siódmej kolejce spotkań wróciła na pozycję lidera grupy D.