Polpharma dzięki trafieniom Kacpra Młynarskiego i Daniela Gołębiowskiego rozpoczęła spotkanie od prowadzenia 5:0. Późniejsze trójki Tre Busseya dała gospodarzom nawet 10 punktów przewagi. Znakomicie prezentował się też Adam Kemp, a starogardzianie kontrolowali tempo meczu. Po 10 minutach było 25:16. Nawet gdy w drugiej kwarcie TBV Start zbliżał się na pięć punktów po akcji Jamesa Washingtona, to kolejne trafienia Justina Bibbinsa dały ekipie z Kociewia prowadzenie 33:22. Lublinianie nie potrafili efektywnie odrobić tych strat - pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 43:33.

 

W trzecią kwartę zespół trenera Davida Dedka wszedł z nową energią i powoli zbliżał się do rywali. Dzięki kontrze wykończonej przez Antona Gaddeforsa przegrywał już tylko czterema punktami. Polpharma szybko zaczęła odpowiadać i od nowa budować przewagę - po trafieniu Pawła Dzierżaka znowu była lepsza o 12 punktów. Po 30 minutach było nawet 68:53. Rzuty z dystansu Michaela Gospodarka i Kacpra Borowskiego dawały jeszcze nadzieję lublinianom na lepszy wynik w czwartej kwarcie. Ekipa trenera Artura Gronka całkowicie kontrolowała jednak sytuację i zwyciężyła 96:77.

 

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Justin Bibbins z 20 punktami i 5 asystami. Michael Gospodarek zanotował 22 punkty, 4 zbiórki i 3 asysty.

 

Polpharma Starogard Gdański - TBV Start Lublin 96:77 (25:16, 18:17, 25:20, 28:24)