W poniedziałek spotkają się dwie drużyny prowadzone przez polskich trenerów. Cerrad Czarni Radom Roberta Prygla podejmą GKS Katowice Piotr Gruszki.

 

W ostatnich tygodniach gospodarze są w doskonałej dyspozycji. Wygrali pięć meczów z rzędu i z pewnością są faworytami najbliższego spotkania. Tym bardziej, że po dwóch wyjazdach wracają do własnej hali. Trener wicelidera zapewnia, że mimo tak świetnej passy, jego zawodnicy twardo chodzą po ziemi i do każdego kolejnego rywala podchodzą maksymalnie skoncentrowani.   

 

- Wszystkich przeciwników szanujemy. Liga jest bardzo trudna, wygrywamy naszą dobrą grą, a nie słabą rywala. Na tabelę będziemy patrzeć w lutym albo w marcu. Teraz jest na to zdecydowanie za wcześnie - mówił Prygiel.

 

W obecnych rozgrywkach goście na razie nie zachwycają, w pięciu rozegranych meczach zdobyli siedem punktów i przed tą kolejką zajmowali ósme miejsce w tabeli. GKS Katowice to jednak zespół, z którym w poprzednim sezonie radomianie sobie nie radzili. Przegrali oba mecze fazy zasadniczej, oba 1:3. 

 

- Chcemy rewanżu za tamte spotkania, aczkolwiek GKS to drużyna, która naprawdę ma potencjał, by grać dobrą siatkówkę. Na razie grają bardzo nierówno. Spodziewam się jednak trudnego meczu - dodał trener Cerrad Czarnych.

 

Podopieczni Piotra Gruszki na inaugurację sezonu pokonali Indykpol AZS Olsztyn 3:1. Sprawili tez wielką niespodziankę, w Rzeszowie wygrali z Asseco Resovią bez straty seta. Trzy następne mecze to jednak porażki GKS-u, z Treflem Gdańsk 2:3, z Cuprum Lubin 0:3 i z Aluron Virtu Wartą Zawiercie 1:3.

 

Czy w poniedziałek zwycięska seria Cerradu i pasmo porażek katowiczan zostaną przerwane? 

 

Transmisja meczu Cerrad Czarni Radom - GKS Katowice od godz. 20.30 w Polsacie Sport News.