Marcin Feddek: Analizowałeś spotkania, które rozegrałeś w kadrze trenera Brzęczka?

 

Mateusz Klich: Pamiętam każdy z nich bardzo dobrze. Nie było ich zbyt dużo.

 

Po pierwszych meczach byłeś z siebie zadowolony, czy miałeś wrażenie, że mogłeś dać więcej tej reprezentacji?

 

To nie jest jeszcze to, co potrafię zagrać. Z meczu z Włochami nie byłem zadowolony. Miałem udział przy bramce, ale jest jeszcze trochę do poprawy. Mam nadzieję, że te mecze będą wyglądały coraz lepiej.

 

To nie były dla was łatwe mecze. Trener Brzęczek stosował system, którego nie znacie nawet z klubu.

 

To były mecze, w których mieliśmy popróbować. Naszym celem są eliminacje do mistrzostw Europy. To jest najważniejsze wydarzenie i do tego trzeba się przygotować. Wiadomo, że każdy z nas chciałby wygrywać, ale to nie jest słaba dywizja. Mamy ciężkie mecze i dobrych przeciwników. To fajne przetarcia, więc mam nadzieję, że wszystko będzie wyglądać coraz lepiej.

 

Z kim najlepiej czujesz się na boisku? Po jednym z meczów powiedziałeś że wspólnie z Zielińskim mógłbyś dać kadrze nową jakość.

 

Na pewno z Zielkiem dobrze się czuję, bo każdy, kto gra z nim w pomocy czuje się dobrze. On umie grać w piłkę. Jest zawodnikiem wysokiej klasy.

 

Jakie są twoje odczucia? Kiedy gra kadry będzie grała lepiej?

 

Nie jestem w stanie podać daty. Mam nadzieję, że wszystko zaskoczy jak najszybciej i w marcu będziemy gotowi do eliminacji. Czekamy na losowanie. Mam nadzieję, że już w meczu z Czechami pokażemy, że to będzie wyglądało lepiej. W Portugalii na pewno się nie położymy i nie będziemy czekać, aż będą nas klepać. Będziemy chcieli pokazać, że w Chorzowie mogliśmy uniknąć goli, które strzelili nam Portugalczycy.

 

Mecz z Portugalią jest bardzo ważny dla koszyka. Jeśli z tego meczu nie wywieziemy punktu, albo trzech, to prawdopodobnie spadniemy z pierwszej dziesiątki rankingu FIFA i będziemy losowani na mistrzostwa Europy z drugiego koszyka.

 

Jedziemy do Portugalii wygrać, a przynajmniej zdobyć punkty. Mam nadzieję, że zagramy tam lepiej, niż u siebie. Na początku wyglądało to nieźle, ale potem straciliśmy bramki i przegraliśmy mecz. Fajnie byloby zostać w pierwszym koszyku.

 

Możemy być spokojni o twoją dyspozycję? Czujesz się lepiej w kadrze?

 

Ze zgrupowania na zgrupowanie czuję się coraz pewniej. Chwilę mnie nie było, musiałem sobie wszystko poukładać.

 

Cała rozmowa z Mateuszem Klichem w załączonym materiale wideo.