Po tym, gdy niespełna 33-letni Rami w 84. minucie ustalił wynik niedzielnej potyczki, kamery telewizyjne natychmiast zostały skierowane w stronę trybun, a konkretnie loży vip. Tam wraz z przyjaciółmi spotkanie Marsylczyków oglądała Anderson. Jedna z najsłynniejszych blondynek świata, z ogromnym entuzjazmem zaragowała na fakt, że jej wybranek zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie. Ponadto rosły zawodnik asystował przy pierwszym golu strzelonym przez Lucasa Ocamposa. Wtedy również posypała się garść "całusów" oraz oklasków w stronę Ramiego. 

 

Kanadyjska gwiazda mimo upływu lat wciąż jest uznawana za symbol seksu. 51-letnia aktorka od ponad roku (z krótką przerwą) jest związana z 35-krotnym reprezentantem Francji, który w tym roku świętował z drużyną "Trójkolorowych" zdobycie mistrzostwa świata w Rosji. Piłkarz marokańskiego pochodzenia jest młodszy od gwiazdy "Słonecznego patrola" aż o 18 lat. Rami, który urodził się w 1985 roku w Bastii, pod koniec grudnia skończy 33 lata.