Marcin Feddek: Pewnie jesteś zmęczony. W pierwszej połowie wyglądało to tak, że jak byłeś z prawej strony, to graliśmy prawą stroną, a jak byłeś na lewej stronie, to graliśmy lewą...

 

Kamil Grosicki: To nie jest ważne. Przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy. Po spotkaniu z Włochami też to powiedziałem, więc teraz dostałem burdę. To ciężka sytuacja, ale się nie poddamy. Jest w nas duża frustracja, nic nie chce wpaść, tracimy głupie bramki, mamy sporo do poprawy. Wierzę, że lepsze czasy nadejdą, a my wielokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Wisi nad nami jakaś klątwa. Chcieliśmy spokojnie zakończyć ten rok. We wtorek będziemy walczyć.

 

Wróciliśmy do gry, którą lubisz. ale brakowało trochę tej gry w środku boiska. Musiałeś cofać się ty albo Robert Lewandowski. Z czego to wynika, że ci, którzy powinni tam kreować, nie są w stanie tego udźwignąć?

 

Nie mi to oceniać. Niektórych sytuacji nie widzę, staram się wykonywać swoją robotę. Na pewno trener to przenalizuje. Przegrywamy mecz, a nie powinniśmy. My gramy za orzełka, ale coś nam ostatnio nie idzie.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.