"To, co spotkało Seana Coxa, nigdy nie powinno się wydarzyć" - oświadczył prezes Romy Jim Pallotta.

 

Roma zapowiedziała również wsparcie "innych inicjatyw gromadzenia funduszy, które pomogą pokryć koszty leczenia w ciągu najbliższych lat".

 

53-letni Cox, irlandzki kibic Liverpoolu, został pobity do nieprzytomności przez fanów Romy, gdy szedł na stadion Anfield. Przez trzy miesiące lekarze utrzymywali go w śpiączce farmakologicznej. Do dziś nie mówi i ma trudności z poruszaniem się.

 

Już kilka miesięcy temu Liverpool zorganizował zbiórkę pieniędzy dla Coxa. Włączył się do niej m.in. trener "The Reds" Juergen Klopp, wpłacając 5 tys. euro.(