Ci, którzy wybrali się tego dnia na warszawski kryty kort do padla, mogli zobaczyć w akcji m.in. Jerzego Dudka, Mariusza Czerkawskiego, Zbigniewa Bońka, Sławomira Szmala, Leszka Ojrzyńskiego, Tomasza Kłosa, Marcina Feddka, Paulinę Chylewską oraz Tomasza Hajto.

 

- Podoba mi się ta gra. Jest to mój pierwszy mecz od sześciu miesięcy. Wcześniej nie mogłem grać, bo miałem operację kolana - przyznał Zbigniew Boniek. - Graliśmy na dzień dobry z najsilniejszymi chłopakami, którzy tutaj grają i mają okazję potrenować, tak jak Sławek Szmal. To były długie mecze, czasami brakowało kondycji, a wiadomo, że jak nie ma kondycji, to nie ma koncentracji i są głupie błędy. Ale najważniejsza jest zabawa i korzystamy na maksa - stwierdził Jerzy Dudek.

 

- Mam to szczęście, że pole do padla wybudowali blisko mojego domu i mogę z tego korzystać. Znam zasady, ale rakiety nigdy nie trzymałem w ręku, więc to jest nauka - rzekł Sławomir Szmal.

 

Współorganizatorem wydarzenia był dziennikarz Polsatu Sport, Tomasz Smokowski. Zmagania wygrali Bartosz Ignacik oraz Tomasz Sokołowski, którzy w finale pokonali Zbigniewa Bońka oraz Enrica Davi Parere, który jest supervisorem w warszawskiej szkółce Barcelony. Trzecie miejsce przypadło Tomaszowi Kłosowi oraz Tomaszowi Wójcikowi.

 

 

Padel to sport rakietowy, który łączy ze sobą elementy gry w tenisa oraz squasha. Zmagania odbywają się na korcie o sztucznej nawierzchni, który jest otoczony ścianami, od których może odbijać się piłka. Zawodnicy są wyposażeni w rakiety. Zasady gry są podobne jak w tenisie, a więc piłka tylko raz może odbić się od powierzchni kortu, a następnie musi zostać przebita na stronę przeciwnika.

 

Wypowiedzi uczestników turnieju w załączonym materiale wideo.