Hiszpański trener pracował w Niemczech przez trzy lata, sięgając po trzy mistrzostwa kraju. W tym czasie kompletnie odszedł od stylu narzuconego w poprzednich sezonach przez m.in. Juppa Heynckesa, wprowadzając swoje metody. Jego piłkarze grali w stylu Barcelony, wymieniali mnóstwo podań i w ten sposób starali się dominować przeciwników. Na niemieckim podwórku wyglądało to dobrze, ale na Europę nie starczyło. Guardiola ani razu nie wprowadził zespołu do finału Ligi Mistrzów.

 

Specyficzne metody Hiszpana nie spodobały się m.in. byłemu graczowi 1. FC Kaiserslautern Hansowi-Peterowi Briegelowi. Poszedł nawet krok dalej, jego zdaniem przez system Guardioli ucierpiała reprezentacja Niemiec.

 

- To jego wina. Oszukał nas wszystkich, mówiąc, że do zwycięstwa wystarczy 75% posiadania piłki. To tak nie wygląda, w piłce nożnej wynik jest znacznie ważniejszy od kontrolowania gry. Posiadanie piłkie nie oznacza wygranej. Francja udowodniła to, wygrywając mistrzostwa świata - przyznał.

 

Faktem jest, że reprezentacja Niemiec mocno bazowała na piłkarzach Bayernu, którzy zostali przestawieni przez Guardiolę na zupełnie inny model gry.