Szymon Rojek: Przed reprezentacją Polski mecz o punkty, ale z drugiej strony w naszej grupie w Lidze Narodów wszystko jest już wyjaśnione. Jak więc podchodzicie do spotkania z Portugalią? Traktujecie je jak starcie o punkty czy bardziej na zasadzie ważnego sprawdzianiu towarzyskiego?

 

Arkadiusz Milik: Dla nas, szczególnie w tym momencie nie ma meczów nieważnych. Wiadomo, że spadliśmy, ale zrobimy wszystko, żeby wygrać i nie ma dla nas znaczenia jaki jest to rodzaj meczu. Musimy odbić się po ostatnich niepowodzeniach. Zdajemy sobie sprawę, że zmierzymy się z trudnym rywalem, ale staramy się myśleć pozytywnie.

 

Wiadomo, że atmosferę budują wyniki, a te w ostatnim czasie są kiepskie. Jak więc wygląda atmosfera w kadrze?

 

Nie da się powiedzieć, że jest doskonała, bo wyniki, które ostatnio osiągaliśmy nie są w żaden sposób zadowalające. We wtorek zostawimy serce na boisku, po to, żeby przełamać złą passę. Musimy poprawić nastroje przed zbliżającymi się eliminacjami do mistrzostw Europy. Chcemy, żeby nasza pewność siebie wzrosła, a do tego potrzebujemy zwycięstw.

 

Po tym, gdy dowiedzieliśmy się, że w meczu z mistrzami Europy zabraknie Roberta Lewandowskiego, pojawiło się jedno pytanie. Mianowicie, kto zagra w ataku? Milik czy Piątek, a może Milik i Piątek. Wy też się nad tym zastanawiacie?

 

Na pewno nie przywykliśmy do braku Lewandowskiego na zgrupowaniu. Jednak takie sytuacje również się zdarzają, więc trzeba być na nie przygotowanym. Nie wiem, w jakim ustawieniu zagramy i w jakim składzie. To pytanie do selekcjonera.

 

Cała rozmowa z Arkadiuszem Milikiem w załączonym materiale wideo.