Nasza kadra boryka się z problemami zdrowotnymi. W tym spotkaniu nie wystąpią kontuzjowani Paweł Bochniewicz i Paweł Stolarski. Obaj obrońcy nie zagrali również w pierwszym starciu. Stoper Górnik Zabrze rozegrał wszystkie 10 meczów w eliminacjach, z kolei boczny obrońca Legii Warszawa uczestniczył w 5 potyczkach, ale w ostatnim czasie był podstawowym zawodnikiem. 

 

Pokonanie zespołu z Półwyspu Iberyjskiego na jego terenie nie jest jednak misją z gatunku tych niemożliwych, co we wrześniu tego roku udowodnili Rumuni, którzy w Pacos de Ferreira wygrali z gospodarzami 2:1. Taki wynik w tym starciu dałby Polakom awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy do lat 21.

 

W grupie eliminacyjnej polski zespół, prowadzony przez Czesława Michniewicza, zajął drugie miejsce, gromadząc punkt mniej od Danii. Biało-Czerwoni, choć nie przegrali żadnego meczu, to nieoczekiwanie dwukrotnie zremisowali z Wyspami Owczymi (1:1 i 2:2). Gdyby choć jedno z tych spotkań zakończyło się zwycięstwem, nasi młodzi piłkarze mieliby zapewniony awans do turnieju finałowego mistrzostw Starego Kontynentu.

 

Bezpośredni awans do turnieju, który w dniach 16-30 czerwca 2019 odbędzie się we Włoszech i San Marino, uzyskało dziewięciu zwycięzców grup. Cztery najlepsze ekipy z drugich miejsc grają w barażach. W drugiej parze Grecja uległa w piątek u siebie Austrii 0:1. Wśród 12 uczestników MME znajdzie się także współgospodarz imprezy - Italia. Do gry uprawnieni są zawodnicy urodzeni w 1996 roku i młodsi. Przyszłoroczne mistrzostwa Europy U-21 będą jednocześnie kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich 2020 roku. Do Japonii polecą cztery najlepsze zespoły z włoskiego turnieju.

 

Dziennikarze największej portugalskiej gazety "Correio da Manha" wskazują, że podopieczni Rui Jorge'a zaprezentowali bardzo poukładany futbol w piątkowym meczu z Polską. Cytują portugalskiego szkoleniowca i rodzimych piłkarzy, którzy są już “niemal pewni” awansu na ME do lat 21. Stołeczny dziennik wskazuje, że polscy piłkarze po straconej w 30. minucie spotkania bramce, wbrew pozorom nie stali się groźniejszym zespołem i zamiast zintensyfikować grę, atakowali w sposób "apatyczny".

 

Transmisja meczu Portugalia - Polska w Polsacie Sport Extra. Początek o godzinie 17:50.