Piłkarska reprezentacja Polski kobiet rozpoczęła rok na turnieju w Turcji. Okazało się, że nie został on zgłoszony przez organizatora do FIFA, więc mimo iż zawodniczki Stępińskiego rozegrały cztery mecze, to nie zaliczono im żadnego. Podczas zawodów w Kargicak Polki pokonały w grupie Jordanię i Łotwę po 2:0, później przegrały z Meksykiem 0:1, a w meczu o trzecie miejsce, zakończonym remisem 0:0, uległy Ukrainie w rzutach karnych 1:3.

 

Potem było pechowe zgrupowanie związane z meczami eliminacji do MŚ z dużo niżej notowaną Albanią (1:1) i Szkocją (0:3, czerwona kartka i niestrzelony karny Polek). W pierwszym nie mogło zagrać sześć zawodniczek, które nie zostały na czas zgłoszone, a do Glasgow ekipa dotarła z kilkugodzinnym "poślizgiem" spowodowanym opóźnieniem samolotu.

 

- Później u siebie prowadziliśmy ze Szkocją do 70. minuty 2:0 i pozwoliliśmy sobie strzelić trzy gole. Byliśmy w dużym kryzysie, wakacje to zresetowały i drugie półrocze zaczęliśmy od wygranej z Białorusią. W kolejnym meczu po fajnej grze zremisowaliśmy z dużo wyżej notowaną Szwajcarią 0:0 – wspomina Stępiński.

 

To spotkanie kończyło eliminacje do MŚ. Polki zajęły trzecie miejsce w grupie za Szkocją i Szwajcarią i nie awansowały do finałów we Francji.

 

Jesienią zespół rozegrał jeszcze cztery spotkania towarzyskie. Podopieczne trenera Stępińskiego (35. miejsce na świecie) wygrały z Estonią 3:0 (95. miejsce, grając drugim składem), Irlandią 4:0 (30.), Bośnią i Hercegowiną 4:0 (68.) oraz przegrały z Hiszpanią (12.) 1:3.

 

Selekcjoner – w porozumieniu z trenerami klubowymi i zawodniczkami – zrezygnował z organizacji obozu w styczniu, z uwagi na to, że występujące w Polsce piłkarki dopiero zaczynają wtedy przygotowania do ligi.

 

Pierwsze zgrupowanie kadry w nowym roku jest planowane na przełom lutego i marca. Piłkarki albo wezmą udział w Pinatar Cup w Hiszpanii (m.in. wystąpi tam Rosja), albo na Cyprze rozegrają mecze z Nową Zelandią i Nigerią. W ostateczności znów polecą na turniej do Turcji.

 

- Po tym, co się tam stało ostatnio, bronię się przed tym rozwiązaniem rękami i nogami – zaznaczył selekcjoner.

 

Trwają rozmowy na temat towarzyskich meczów z Włochami i Azerbejdżanem w kwietniu oraz Słowacją i Rumunią w czerwcu.

 

- Te plany może jeszcze zweryfikować wynik losowaniu grup eliminacyjnych do ME 2021. Rywalki poznamy 22 lutego – wyjaśnił Stępiński.

 

Eliminacje ruszą jesienią 2019 roku.

 

- Mam nadzieję, że w nowym roku nie będziemy mieli już takich problemów z kontuzjami. Przez ostatnie miesiące to była niekończąca się historia – podsumował selekcjoner.