Kubicy historia skrócona, czyli życie na czterech kółkach

Moto
Kubicy historia skrócona, czyli życie na czterech kółkach
fot. PAP

Robert Kubica został w czwartek kierowcą zespołu Williams i znów będzie rywalizować w mistrzostwach świata Formuły 1. Starał się o to przez prawie osiem lat, od wypadku podczas rajdu w Andorze. Upór, ciężka praca i ogromna wiedza inżynieryjna - to wszystko zostało docenione przez brytyjską ekipę, z którą Kubica współpracował od kilku miesięcy. Poniżej krótka historia polskiego mistrza kierownicy, historia nierozerwalnie związana z czterema kółkami.

Robert Kubica, podobnie jak wiele gwiazd Formuły 1, zaczynał karierę od wyścigów gokartów. Pierwszy raz za kierownicą tego pojazdu zasiadł, gdy miał zaledwie sześć lat. 


Pierwsze "kółka" kręcił na asfalcie obok stadionu żużlowego klubu Wanda Kraków, pierwszy oficjalny start zaliczył jako jedenastolatek. Wystartował wtedy na zawodach w Poznaniu i... nie miał sobie równych. W latach 1995 - 1997 zdobywał tytuły mistrza Polski w różnych kategoriach wiekowych. W sumie złoty medal mistrzostw kraju wywalczył sześc razy.

 

Gdy Polska zrobiła się dla Kubicy "zbyt wolna", postanowił szukać szczęścia na torach we Włoszech, dokąd wyjechał w wieku trzynastu lat. Już w debiucie pokazał, że przyjechał do Italii zwyciężać. W pierwszym starcie w mistrzostwach Włoch juniorów wywalczył pole position, w 1998 roku został międzynarodowym mistrzem Włoch, wicemistrzem Europy i zdobył prestiżowy Monaco Kart Cup. Rok później powtórzył to ostatnie osiągnięcie, a do kolekcji dorzucił tytuły międzynarodowego mistrza Włoch i międzynarodowego mistrza Niemiec. W mistrzostwach Europy zajął piąte miejsce, ponownie wygrał Monaco Kart Cup i rozgrywany w paryskiej hali Bercy wyścig ELF MASTERS.

Po kilku latach startów w gokartach przyszedł czas na kolejny krok w karierze. w 2001 roku Kubica podpisał kontrakt z Renault F1 Team oraz Flavio Briatore Ltd., rozpoczął rywalizację w Formule Renault 2000 i wywalczył pierwsze Pole Position w wyścigach samochodowych. Już rok później wygrał cztery wyścigi, m.in. na torach Imola i Spa Francorchamps, zdobywając tytuł wicemistrza Włoch Formuły Renault 2000. Posmakował też zwycięstwa na brazylijskim torze Formuły 1 – Interlagos, gdzie gościnnie wystartował w mistrzostwach kraju kawy.

Kolejne lata to dalszy rozwój kariery Kubicy i pasmo sukcesów. Polak zaczął startować w Formule 3 w zespole Prema Powerteam i w debiucie wygrał dwa wyścigi na ulicznych torach w Norymberdze i w Cagliari. W 2004 roku, związany już z zespołem Muecke Mercedes Kubica, zajął drugie miejsce w klasyfikacji FIA Intercontinental Cup w Macau, czyli nieoficjalnych mistrzostwach świata Formuły 3 w Macau. Wywalczył tam Pole Position i ustanowił rekord toru.

Już wtedy o polskim kierowcy było w moto światku bardzo głośno, już wtedy mówiono, że niebawem trafi do Formuły 1. Zanim to jednak nastąpiło, Kubica jeszcze raz potwierdził, że jak najbardziej na to zasługuje. W 2005 roku został mistrzem World Series by Renault. Wygrał 4 wyścigi, aż 11 razy stawał na podium zaliczanych do tego cyklu zawodów. W nieoficjalnych mistrzostwach świata Formuły 3 znów był drugi, a ekipa Renault F1 zaproponowała mu jednodniowe testy. Za kierownicą bolidu zasiadł na torze Catalunya pod Barceloną.

Marzenia o startach w Formule 1 spełniły się w 2006 roku. Kilka miesięcy wcześniej koncern BMW wykupił większościowy udział w zespole Sauber i zgłosił zamiar przekształcenia go we własną stajnię fabryczną, która będzie rywalizować w Mistrzostwach Świata. Kierowcami na sezon 2006 zostali Niemiec Nick Heidfeld oraz Kanadyjczyk Jacques Villeneuve, jednak Wkrótce pojawiły się informacje, że "trzecim" będzie Robert Kubica. 20 grudnia 2005 roku stajnia BMW Sauber podpisała kontrakt z polskim kierowcą. Oficjalny debiut krakowianin zaliczył 25 stycznia 2006 podczas testów na torze Catalunya. W ten sposób rozpoczął się pierwszy, bardzo udany sezon niemieckiego zespołu, który rywalizację zakończył na piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów. Kubica znów "błysnął" talentem, 10 września 2006 roku zajął trzecie miejsce w wyścigu na torze Monza.

 

Kolejny rok był jeszcze lepszy. Zespół z Hinwil stał się trzecią siła w Formule 1, a Robert Kubica jedenaście razy kończył wyścigi w czołowej ósemce. Zdobył 39 punktów, w mistrzostwach świata uplasował się na szóstym miejscu, tuż za Heidfeldem. 2007 rok kibice wspominają także z uwagi na makabrycznie wyglądający wypadek Polaka. 10 czerwca, podczas wyścigu o Grand Prix Kanady, prowadzony przez Kubicę bolid przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów, uderzył w betonową bandę i przekoziołkował. Kierowcy nic poważnego się nie stało, ale w kolejnym wyścigu nie wystartował.

 

W 2008 roku Kubica przedłużył umowę z niemieckim teamem, który zrealizował kolejny ważny cel. Na tym samym torze w Kanadzie, na którym doszło do wspomnianej kraksy, Polak wygrał pierwszy wyścig dla BMW Sauber. Drugie miejsce zajął wtedy Nick Heidfeld. Wcześniej Kubica wywalczył Pole Position na torze w Bahrajnie, a sam wyścig ukończył na trzeciej pozycji. Był też drugi w Grand Prix Malezji, Grand Prix Monaco i Grand Prix Japonii, trzeci w Grand Prix Europy i Grand Prix Włoch, a mistrzostwa świata ukończył na czwartym miejscu  klasyfikacji generalnej.

Sezon 2009 przyniósł zmianę przepisów w Formule 1, a te pociągnęły za sobą całą gamę technicznych eksperymentów. Dla BMW Sauber bardzo nieudanych. Pod koniec lipca koncern podjął decyzję o wycofaniu się z tego sportu. Robert Kubica został o tym poinformowany wcześniej i już w maju podpisał umowę z Renault. Dla niemieckiej ekipy zdołał wywalczyć jeszcze jedno podium, zajmując drugie miejsce w wyścigu o Grand Prix Brazylii.

 

Rok za kierownica bolidu Renault to kolejne sukcesy Polaka. Zajął drugie miejsce w Grand Prix Australii oraz trzecie w Grand Prix Monako i w Grand Prix Belgii. W "generalce" mistrzostw świata zdobył 136 punktów, co dało mu ósmą pozycję.

 

Podczas zimowych przerw w rywalizacji na torach Formuły 1, Kubica startował w rajdach samochodowych. 6 lutego 2011 uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas pierwszego odcinka specjalnego rajdu Ronde di Andora. Po bardzo długo trwającej rehabilitacji o powrocie do F1 nawet nie myślał, ale znów zasiadł za kierownicą rajdówki. Już w 2013 roku ścigał się w zawodach ERC i WRC2. W tej drugiej kategorii wygrał m.in. rajdy Grecji, Sardynii, Niemiec, Francji i Hiszpanii, zostając mistrzem świata. W klasyfikacji ogólnej WRC był trzynasty.

 

Podczas Rajdu Walii, Kubica zaliczył debiut w samochodzie WRC Citroen.

 

W 2104 roku Kubica nawiązał współpracę z Fordem i bez większych sukcesów startował w rajdach modelem Fiesta WRC. Rok później, wciąż z pilotem Maciejem Szczepaniakiem, jeździli już we własnym zespole. Sezon rozpoczął udanie w Rajdzie Monte-Carlo. Był najlepszy na czterech odcinkach specjalnych, na dwóch zajął drugie pozycje. Po awarii hamulców nie walczył już jednak o wysokie pozycje.

 

Lata 2015 i 2016 to kolejne rajdowe próby Kubicy, która najczęściej kończyły się niepowodzeniem. W grudniu 2016 Polak wziął udział w testach na na torze Circuit de Catalunya, gdzie dla Olimp Racing Team sprawdzał samochód Porsche 911 GT3 R. Zespół napisał wtedy:

 

- Gościć Roberta Kubicę w naszych szeregach to prawdziwy zaszczyt i czysta przyjemność. Z każdym przejechanym kilometrem, z każdą sesją na torze spędzoną w jego towarzystwie, nasz mogliśmy wyciągnąć z jego ogromnego doświadczenia cenną wiedzę.

 

W 2017 Kubica służył doświadczeniem ekipie ByKolles Racing, jeżdżąc samochodem CLM P1/01 o mocy 600KMem. Po kilku dniach postanowił zerwać tę współpracę.

 

Kolejne testy zbliżały krakowianina do Formuły 1. Po sześciu latach przerwy ponownie prowadził single-seatera i pokonał 70 okrążeń. Po testach powiedział:

 

- Wróciłem do wód, w których pływałem przez tak wiele lat i muszę powiedzieć, że odczucia są naprawdę wspaniałe. Potwierdzam, że byłem zaskoczony, bo choć minęło tak wiele czasu, wyczucie toru i samochodu natychmiast powróciły. Choć test był ekstremalny, odzyskałem wyczucie, które może dać tylko jednomiejscowy samochód.

 

2 maja 2017 Kubica testował bolid Formuły E na Donington Park, później sprawdzał możliwości prototypowych pojazdów zespołów SMP Racing i Trident, aż wreszcie w czerwcu zasiadł za kierownicą testowanego na torze Ricardo Tormo w Walencji bolidu Renault F1 E20. Na fotel samochodu F1 wrócił po 2315 dniach przerwy.

 

Później ruszyła cała seria testów. Na torze Paul Ricard we Francji, na Hungaroringu pod Budapesztem, na Siverstone, gdzie prowadził samochód Williams F1 z 2014 roku, na torze Abu Zabi, gdzie zasiadł już w Williamsie FW-40 z 2017 r. Współpraca z brytyjską ekipą była coraz ściślejsza. Na początku 2018 roku, za kierownicą F1 Williams FW-41 Kubica "kręcił kółka" podczas testów na torze Catalunya. W maju wziął udział w sesji treningowej przed Grand Prix Hiszpanii i był najszybszy w swojej ekipie. Po treningach mówił:

 

– Brakuje mi rywalizacji, ale im dłużej jest się od niej z dala, tym mniej to doskwiera. Cieszę się z tego, gdzie jestem. Skupiam się na swojej pracy i okazji, jaką ona stwarza. Mogę żyć swoją pasją, a także postrzegać Formułę 1 z nowej perspektywy.

 

W czerwcu Kubica jeździł podczas treningów przed GP Austrii, w lipcu testował opony na torze Silverstone, a w sierpniu prowadził Williamsa FW-41 podczas testów na Hungaroringu. Każde pojawienie się Polaka na torze wzbudzało ogromne emocje i było pretekstem do dyskusji, czy Kubica wróci do startów w cyklu Grand Prix. W czwartek 22 listopada 2018 roku już oficjalnie wiemy, że tak.

Wojtek Łasicki, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze